Data dodania: 2019-06-07 (10:14)
Euro ma problemy z wypracowaniem pędu wzrostowego, mimo że decyzja Europejskiego Banku Centralnego nie spełniła gołębich oczekiwań rynku. Niewykluczone, że jest to powiązane z nerwowym wyczekiwaniem na kluczowe dane z USA – raport NFP. Jakikolwiek sygnał, że rynek pracy ma się gorzej, będzie podsycał oczekiwania na obniżkę stóp procentowych Fed.
Euro krótko błyszczało na tle innych walut G10 w reakcji na przekaz EBC, który nie spełnił gołębich oczekiwań rynku. Jedyna istotną zmianą w stanowisku banku było przedłużenie deklaracji o niezmienieniu poziomu stóp procentowych z końca 2019 r. do połowy 2020 r. Ale poza tym prezes Draghi i spółka nie udzielili żadnych wskazówek, że bank szykuje się do pogłębienia ekspansji monetarnej, czy to o cięcia stóp procentowych, czy reaktywację programu skupu aktywów. Wprawdzie EBC jest gotowy do działania i niektórzy członkowie rozpoczęli dyskusję o potrzebie dalszego luzowania, to sama Rada Prezesów nie podjęła tematu warunków, jakie muszą zostać spełnione, by EBC podjął działanie. W tym kontekście Draghi jasno stwierdził, że obecne warunki nie są nawet porównywane do tych, które wymusiły start QE. Jakkolwiek warunki mogą ulec pogorszeniu w przyszłości (i w obliczu eskalacji wojen handlowych niektórzy uczestnicy rynku tak to będą widzieć), tak na ten moment EBC nie dostarczył łatwych argumentów, by sprzedawać EUR. To daje unijnej walucie pole do oddechu i mocniejszego skorzystania na generalnej antypatii do dolara przy kipiących spekulacjach o cięcia stóp procentowych Fed.
Jednak przynajmniej na kilka godzin te spekulacje zostały zamrożone, gdyż inwestorzy czekają na bardzo ważny element układanki: raport NFP. Z uwagi na to, że rynki dyskontują ponad dwie obniżki po 25 pb do końca roku, każdy element raportu (zatrudnienie, płace, stopa bezrobocia) będzie miął znaczenie. Jak zawsze pierwsza reakcja będzie związana z liczba nowych miejsc pracy (prog. 175 tys., poprz. 263 tys.), gdzie jednak oczekiwania są zachwiane po słabym ADP w środę (wzrost zatrudnienia tylko o 27 tys.). Na plus jednak przemawia wyższy subindeks zatrudnienia w ISM dla usług, który jest mocniej skorelowany z NFP. Słaby wynik wzbudzi wątpliwości, że aktywność gospodarcza słabnie, a niższa dynamika płac (prog. 3,2 proc. r/r) wzmocni przekonanie, że inflacja pozostanie słaba; wreszcie wzrost stopy bezrobocia (prog. 3,6 proc.) ukaże wciąż napływającą nową siłę roboczą, która będzie trudno zaspokoić, kiedy gospodarka zacznie zwalniać. Fed ma wysoką wrażliwość na sytuację na rynku pracy i może bardzo szybko reagować na sygnały pogorszenia. Szybciej nawet niż w przypadku innych danych. Trudno sobie wyobrazić, aby jeden zły raport od razu przemawiał za „asekuracyjną” obniżką w czerwcu, ale lipiec stanie się poważnie rozważanym terminem. Przy wrześniu i grudniu traktowanym przez rynki jako możliwe terminy dwóch obniżek, przesunięcie uwagi na lipiec będzie ciosem w dolara.
Jednak przynajmniej na kilka godzin te spekulacje zostały zamrożone, gdyż inwestorzy czekają na bardzo ważny element układanki: raport NFP. Z uwagi na to, że rynki dyskontują ponad dwie obniżki po 25 pb do końca roku, każdy element raportu (zatrudnienie, płace, stopa bezrobocia) będzie miął znaczenie. Jak zawsze pierwsza reakcja będzie związana z liczba nowych miejsc pracy (prog. 175 tys., poprz. 263 tys.), gdzie jednak oczekiwania są zachwiane po słabym ADP w środę (wzrost zatrudnienia tylko o 27 tys.). Na plus jednak przemawia wyższy subindeks zatrudnienia w ISM dla usług, który jest mocniej skorelowany z NFP. Słaby wynik wzbudzi wątpliwości, że aktywność gospodarcza słabnie, a niższa dynamika płac (prog. 3,2 proc. r/r) wzmocni przekonanie, że inflacja pozostanie słaba; wreszcie wzrost stopy bezrobocia (prog. 3,6 proc.) ukaże wciąż napływającą nową siłę roboczą, która będzie trudno zaspokoić, kiedy gospodarka zacznie zwalniać. Fed ma wysoką wrażliwość na sytuację na rynku pracy i może bardzo szybko reagować na sygnały pogorszenia. Szybciej nawet niż w przypadku innych danych. Trudno sobie wyobrazić, aby jeden zły raport od razu przemawiał za „asekuracyjną” obniżką w czerwcu, ale lipiec stanie się poważnie rozważanym terminem. Przy wrześniu i grudniu traktowanym przez rynki jako możliwe terminy dwóch obniżek, przesunięcie uwagi na lipiec będzie ciosem w dolara.
Źródło: Konrad Białas, Dom Maklerski TMS Brokers S.A.
Komentarz dostarczył:
Dom Maklerski TMS Brokers
Dom Maklerski TMS Brokers
Waluty - Najnowsze wiadomości i komentarze
Złotówka twardo trzyma się 4,23 za euro. Czy grudniowe decyzje Fed wszystko zmienią?
2025-11-27 Komentarz walutowy MyBank.plPolski złoty pozostaje w dzisiejszy, czwartkowy ranek, jedną z bardziej stabilnych walut rynków wschodzących w regionie, podczas gdy Europejski Bank Centralny w najnowszym raporcie o stabilności finansowej ostrzega przed „podwyższonymi” ryzykami, a inwestorzy niemal jednomyślnie grają pod grudniową obniżkę stóp w USA. W efekcie ruchy na głównych parach są ograniczone, ale napięcie pod powierzchnią rynku rośnie.
Złoty w cieniu pokoju dla Ukrainy i „gołębiego” Fedu. Co dalej z PLN?
2025-11-26 Komentarz walutowy MyBank.plPolski złoty w środowy poranek pozostaje jedną z bardziej stabilnych walut regionu, mimo że globalny rynek FX żyje dziś przede wszystkim rosnącymi oczekiwaniami na grudniową obniżkę stóp procentowych w USA oraz gorączkowymi, ale wciąż nierozstrzygniętymi rozmowami pokojowymi wokół wojny w Ukrainie. Na to nakłada się poprawa nastrojów związana z rynkiem technologii i sztucznej inteligencji oraz spadające ceny surowców energetycznych, co łącznie tworzy dla PLN mieszankę sprzyjającą umiarkowanemu umocnieniu, ale też podtrzymuje podwyższoną zmienność.
Dolar amerykański hamuje, a korona norweska słabnie wraz z ceną ropy
2025-11-25 Komentarz walutowy MyBank.plWe wtorek 25 listopada polski złoty pozostaje stabilny, mimo że globalny rynek walut żyje jednocześnie dyskusją o grudniowym cięciu stóp przez Fed i coraz wyraźniejszym spowolnieniem w największych gospodarkach. Dla uczestników rynku to rzadko spotykane połączenie: relatywnie spokojny rynek złotego, przy wciąż podwyższonej zmienności na głównych parach z dolarem i funtem. Krótkoterminowe czynniki sprzyjają utrzymaniu stabilnego i silnego PLN, ale w tle narasta kilka poważnych znaków zapytania, które w każdej chwili mogą ten obraz zmienić.
Polski złoty PLN korzysta z rozmów pokojowych i tańszej ropy
2025-11-24 Komentarz walutowy MyBank.plPolski złoty wchodzi w nowy tydzień jako jedna z najmocniejszych walut rynków wschodzących, korzystając jednocześnie z rosnących oczekiwań na grudniowe cięcie stóp w USA i z ostrożnego optymizmu wokół rozmów pokojowych w sprawie wojny rosyjsko-ukraińskiej. Na pierwszy rzut oka dzisiejsze notowania na rynku Forex wyglądają spokojnie, ale za tą pozorną ciszą stoją bardzo poważne zmiany w globalnej układance geopolitycznej i monetarnej, które mogą przesądzić o kierunku dla PLN w kolejnych tygodniach.
Polski złoty znów mocny: Jakie są aktualne notowania USD, CHF, GBP, NOK?
2025-11-21 Komentarz walutowy MyBank.plPolski złoty pozostaje jedną z najmocniejszych walut rynków wschodzących w 2025 roku, choć dzisiejsze napięcia na globalnych rynkach przypominają, jak szybko nastroje mogą się zmienić. Po serii dynamicznych ruchów na Wall Street, wywołanych przede wszystkim wynikami Nvidii i nerwową dyskusją o „bańce AI”, inwestorzy na rynku walutowym uważnie obserwują, czy korekta na akcjach przełoży się na ucieczkę od ryzyka i presję na PLN. Na razie rynek złotego zachowuje się spokojnie, ale w tle przybywa czynników, które mogą w kolejnych dniach przetestować odporność krajowej waluty.
Dolar amerykański drożeje na świecie, lecz złotówka broni pozycji wobec USD
2025-11-20 Komentarz walutowy MyBank.plPolski złoty w czwartek rano pozostaje stabilny, mimo że na globalnym rynku walut znów widać gwałtowne przetasowania. W centrum uwagi są przede wszystkim Azja – z osuwającym się jenem i słabnącym nowozelandzkim dolarem – oraz zmieniające się oczekiwania wobec amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Na tym tle polski złoty utrzymuje pozycję jednej z najmocniejszych walut rynków wschodzących, korzystając z relatywnie wysokich stóp procentowych i dobrej kondycji krajowej gospodarki.
Czy PLN obroni się przed mocniejszym dolarem i frankiem?
2025-11-19 Komentarz walutowy MyBank.plŚrodowy poranek 19 listopada przynosi umiarkowane osłabienie, ale nie załamanie, jakie mógłby sugerować nagłówek o „słabym złotym”. Polski złoty traci dziś symbolicznie wobec głównych walut, a obraz rynku jest raczej technicznym dostosowaniem po serii dobrych danych z polskiej gospodarki i kolejnej, niewielkiej obniżce stóp procentowych przez NBP niż początkiem nowego kryzysu walutowego.
PLN w cieniu globalnej nerwowości. Dlaczego frank i dolar zyskują, a złotówka nadal trzyma się mocno?
2025-11-18 Komentarz walutowy MyBank.plWe wtorkowy poranek polski złoty wchodzi na rynek w wyraźnie trudniejszym, ale wciąż nie dramatycznym otoczeniu. Inwestorzy na całym świecie próbują poukładać na nowo scenariusze dla stóp procentowych w USA po zakończeniu rekordowo długiego shutdownu, a jednocześnie trawią najnowsze dane o inflacji w Polsce i decyzje Rady Polityki Pieniężnej. W takim środowisku złotówka pozostaje relatywnie stabilna, choć lekko słabsza wobec dolara i franka, przy ograniczonym apetycie na ryzyko na globalnych rynkach.
EUR/PLN przy 4,22, USD/PLN koło 3,64. Dlaczego kursy walut sprzyjają dziś Polsce?
2025-11-17 Komentarz walutowy MyBank.plPolski złoty rozpoczyna nowy tydzień na rynku walutowym spokojnym, ale wyraźnie umocnionym tle regionu. O poranku para EUR/PLN jest notowana w okolicach 4,22, USD/PLN około 3,64, CHF/PLN przy 4,58, a GBP/PLN tuż poniżej 4,79. To poziomy zbliżone do piątkowego zamknięcia i sygnał, że po serii decyzji banku centralnego i publikacji danych o inflacji inwestorzy na razie trzymają się wypracowanych wcześniej pozycji na złotówce.
Polski złoty między Fed a NBP. Co oznacza koniec paraliżu w Waszyngtonie dla kursu PLN?
2025-11-14 Komentarz walutowy MyBank.plPolski złoty w piątkowy poranek pozostaje pod umiarkowaną presją, ale wciąż pokazuje zaskakująco dużą odporność na tle zawirowań globalnych. Końcówka tygodnia na rynku walutowym upływa pod znakiem mieszanki lokalnych danych z Polski, rekordowo długiego shutdownu rządu USA, ostrożnych komunikatów banków centralnych i utrzymującej się nerwowości na rynkach akcji. To wszystko składa się na obraz, w którym złotówka nie jest już tak silna jak w najlepszych momentach jesieni, ale też wyraźnie nie zachowuje się jak klasyczna waluta rynków wschodzących, uciekająca przy każdym skoku awersji do ryzyka.