Na rynkach trwa dynamiczne odreagowanie po silnych spadkach cen akcji z końcówki ubiegłego tygodnia. Uważamy, że może się ono przekształcić w trwalszą, nawet kilkunastotygodniową tendencję poprawy nastrojów na rynkach finansowych. To efekt nadziei, że niedawne deklaracje dotyczące restrykcji handlowych nie przerodzą się w wojnę handlową.

Przedstawiciele Stanów Zjednoczonych i Chin rozpoczęli w poniedziałek negocjacje w tej sprawie. Do Waszyngtonu przyleciał najwyższy przedstawiciel ds. gospodarczych Liu He. Ze strony administracji D. Trumpa w rozmowach uczestniczą m.in. sekretarz skarbu S. Mnuchin oraz R. Lighthizer. Warunkiem wstrzymania obowiązywania ogłoszonych przez prezydenta USA w piątek ceł (na towary warte nawet 60 mld USD) jest zmniejszenie chińskich taryf na import amerykańskich samochodów (25 proc., przy 2,5 proc. w drugą stronę), zwiększenie zakupów półprzewodników, zliberalizowanie dostępu do rynku finansowego dla firm z USA (m.in. zniesienie wymogu uczestnictwa w joint venture z lokalnym partnerem – wg doniesień ma to nastąpić już w maju), a także redukcja wsparcia dla państwowych zakładów. Celem D. Trumpa jest zmniejszenie deficytu w wymianie z Chinami o 100 mld USD rocznie.

Rynek z optymizmem przyjął podjęcie amerykańsko-chińskich negocjacji. Na giełdach indeksy odbiły po gwałtownej przecenie z piątku. Na Wall Street odnotowano najsilniejsze zwyżki od 30 miesięcy. Zwiększył się apetyt na ryzyko, a dolar stracił na wartości. Kurs EURUSD wzrósł do najwyższego poziomu od 8 marca. USDPLN powrócił poniżej 3,40. Na wysokim poziomie utrzymują się notowania ropy naftowej, odbiły miedzi, mocno przez ostatnie 4 sesje wzrosła cena złota. Polski złoty zaczyna odzyskiwać straty i wiele wskazuje na to, że zakończył okres korekcyjnej słabości.