Obecny obraz rynku nie daje jasnej odpowiedzi, czy ostatnie spadki w rejon 1,4520 były już końcem korekty, czy też czeka nas jeszcze jedna spadkowa fala, dlatego tak istotne będą dzisiejsze wyniki inflacji dla tych obszarów gospodarczych.
Dane ze Strefy Euro poznamy już o godzinie 11:00, co oznacza, że przedpołudniem rynek zapewne będzie się konsolidował w okolicach 1,4660-1,4690, a bardziej zdecydowane ruchy będą pojawiać się im bliżej będzie ogłoszenia wyników inflacji. Rynek oczekuje indeksu HICP na poziomie 2,6% r/r, co oznacza, że wartości wyższe będą wspierać perspektywę dalszego zacieśniania polityki pieniężnej przez RPP, a przez to sprzyjać wspólnej walucie. Dane te nie będą jednak przełomem, gdyż zapędy inwestorów, a w konsekwencji także zakres ruchu eurodolara, ograniczać będzie oczekiwanie na dane z USA, które zaplanowano na godzinę 14:30.
O obrazie rynku EURUSD zadecydują więc informacje na temat sytuacji w gospodarce USA, a zwłaszcza inflacja CPI, od której zależeć będzie możliwość kolejnych obniżek stóp procentowych przez FED. Gospodarce USA, której według opinii szefa FED grozi dalsze spowolnienie w IV kwartale oraz na początku przyszłego roku, pomogły by obniżki stóp procentowych, jednak główną przeszkodą jest duże ryzyko znacznego wzrostu presji inflacyjnej, związane z rosnącymi cenami żywności i paliw. Dzisiejsza publikacja rzuci więc trochę więcej światła na zachodzące w gospodarce USA procesy inflacyjne, co oznacza, że w zależności od tego czy inflacja CPI okaże się wyższa czy też niższa od prognozy rynkowej na poziomie 0,3% m/m (3,5% r/r) dolar zyska lub straci na wartości. Inflacja wyższa będzie zapewne sygnałem do kontynuacji spadkowej korekty na rynku EURUSD, a w takim przypadku dość szybko ujrzymy poziom 1,45.
Oprócz danych na temat inflacji CPI w Strefie Euro oraz w USA poznamy dziś także inne, już mniej istotne publikacje, które większy wpływ wywrą raczej na rynkach akcyjnych niż na kursach walutowych. Informacje te, to wskaźniki koniunktury w przemyśle dla okręgu NY oraz w rejonie Filadelfii, których słabszy wynik może ponownie rozpalić awersje do ryzyka pogłębiając tym samym ostatnie spadki. Taki scenariusz oznaczałby wzrost presji na waluty krajów wschodzących, umocnienie jena w wyniku zwijania carry trade, a także niewielkie wsparcie dla amerykańskiej waluty.