
Data dodania: 2007-11-02 (17:35)
Podczas minionego tygodnia powstrzymana została silna w ostatnim czasie aprecjacja polskiej waluty. Skutecznymi barierami, które zatrzymały spadki kursów par USD/PLN oraz EUR/PLN okazały się poziomy odpowiednio 2,50 oraz 3,60. Nieskuteczne próby ich przebicia były podejmowane dwukrotnie.
Niepowodzenie to przyniosło osłabienie polskiej waluty, szczególnie względem euro. Kurs EUR/PLN pod koniec minionego tygodnia zbliżył się do poziomu 3,65.
W ciągu ostatnich dni złoty pozostawał pod silnym wpływem rynków zagranicznych. Doniesienia z Polski jedynie w niewielkim stopniu oddziaływały na kształtowanie się wartości rodzimej waluty. W środę Rada Polityki Pieniężnej decydowała w sprawie wysokości stóp procentowych w naszym kraju. Zostały one zgodnie z oczekiwaniami pozostawione bez zmian. W komunikacie wystosowanym po podjęciu decyzji Rada poinformowała, iż z oceną sytuacji panującej obecnie w polskiej gospodarce należy wstrzymać się do publikacji kolejnych danych makroekonomicznych. Pierwsze tego typu istotne doniesienia z Polski poznamy dopiero 14 listopada, kiedy to zostanie podana wysokość inflacji CPI. Tym samym nie padła żadna sugestia co do kolejnych posunięć Rady. Pewną wskazówkę dał natomiast jeden z bardziej „jastrzębich” przedstawicieli tej instytucji Jan Czekaj. Stwierdził on, że w listopadzie podniesienie stóp procentowych jest bardziej prawdopodobna niż utrzymanie ich na dotychczasowym poziomie. Nie wyklucza również kolejnych podwyżek w 2008 roku, co oznacza, iż RPP będzie w dalszym ciągu prowadzić restrykcyjną politykę pieniężną. Za taki sposób postępowania instytucję tę krytykuje jeden z liderów partii, która wejdzie prawdopodobnie w skład koalicji rządzącej, Marek Sawicki.
Stwierdził on, że RPP, dokonując kolejnych podwyżek kosztu pieniądza, szkodzi polskiej gospodarce. Wobec tego, w jego opinii, należy zastanowić się nad zmianą składu tej instytucji.
Próby przebicia ostatnich minimów przez kursy USD/PLN oraz EUR/PLN były wywoływane przede wszystkim oczekiwaniami na obniżkę stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych oraz samym faktem dokonania tej obniżki. Interwencja amerykańskiego Komitetu Otwartego Rynku przyczyniła się do chwilowego spadku awersji do ryzyka na czym zyskały waluty rynków wschodzących w tym polski złoty. Jednak zapowiedź, iż być może będzie to ostatnie w tym roku cięcie kosztu pieniądza w USA szybko ostudziła zapał inwestorów i skłoniła ich do wyprzedaży m.in. naszej waluty. Do nieznacznego osłabienia złotego w pierwszej połowie minionego tygodnia przyczynić się mogły również ostatnie transakcje importerów. Przed końcem miesiąca w celu realizacji płatności na większą skalę zakupywali oni zagraniczne waluty.
Jednak, mimo niewielkiego osłabienia, złoty w dalszym ciągu pozostaje bardzo silny. Zdaniem wiceminister finansów Katarzyny Zajdel-Kurowskiej obserwowane przed tygodniem znaczne umocnienie polskiej waluty było efektem pozytywnego przyjęcia przez inwestorów wyniku przedterminowych wyborów parlamentarnych, co jednak nie oznacza, że jego dynamika w dalszej perspektywie utrzyma się na tak wysokim poziomie.
Po silnym umocnieniu przychodzi zwykle czas na korektę. Zasada ta, jednak prawdopodobnie nie zrealizuje się jeszcze w przyszłym tygodniu. Co prawda dwie nieudane próby przebicia psychologicznych barier przez kursy USD/PLN oraz EUR/PLN oznaczają, że potencjał polskiej waluty do dalszej aprecjacji wyczerpuje się i możliwe jest jej nieznaczne osłabienie. Jednak w dłuższej perspektywie złoty będzie pozostawał mocny. Na fakt ten wskazuje m.in. ostatnia projekcja inflacji przygotowana przez NBP. Zgodnie z nią, przy zakładanym braku zmian stóp procentowych, na koniec IV kwartału bieżącego roku dynamika wzrostu cen będzie wyższa niż zakładane 2,5% a w pierwszej połowie 2009 wyniesie 3,5%. Dane te prawdopodobnie skłonią Radę Polityki Pieniężnej do kolejnej interwencji w postaci podwyżki kosztu pieniądza, co przełoży się na dalsze umocnienie polskiej waluty.
Centralnym wydarzeniem minionego tygodnia na rynkach światowych, zarówno ze względu na wagę, jak i moment publikacji (środa) była decyzja amerykańskiego Komitetu Otwartego Rynku w sprawie wysokości stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. Spodziewając się obniżki o 25 punktów bazowych inwestorzy utrzymywali wartość amerykańskiego dolara na nowoustanowionych minimach. Kurs EUR/USD kształtował się wtedy na poziomach 1,44-14470. W momencie, gdy oczekiwania ich się spełniły, dolar uległ dalszemu osłabieniu, a kurs EUR/USD ustanowił nowe szczyty powyżej wartości 1,45. Jednak komunikat wystosowany po decyzji o cięciu stóp procentowych szybko ostudził zapał inwestorów. Stwierdzono w nim, że obecnie w Stanach Zjednoczonych ryzyko inflacji równoważy ryzyko spowolnienia wzrostu gospodarczego wobec czego nie należy spodziewać się kolejnych obniżek kosztu pieniądza w tym kraju. Słowa te sprawiły, że dolar uległ umocnieniu, a kurs EUR/USD powrócił do poziomu 1,44. Jednak nie na długo. W czwartek rynek przeszyła informacja, że Citigroup, największy amerykański bank, z powodu strat w sektorze kredytowym, będzie prawdopodobnie zmuszony do obniżenia dywidendy. Dodatkowo kilka domów maklerskich obniżyło rekomendacje dla jego akcji, co spowodowało, że ich wartość osiągnęła poziom najniższy od czterech lat. Doniesienia te po raz kolejny rozpaliły nadzieje inwestorów na obniżki stóp procentowych, mimo że jeszcze dzień wcześniej szef FED Ben Bernanke stwierdził, iż są one mało prawdopodobne. Wartość dolara kolejny raz spadła, a kurs EUR/USD znów zbliżył się do poziomu 1,45. Dość silnie wzrosła awersja do ryzyka, co przełożyło się na spadki na giełdach w Stanach Zjednoczonych i Azji oraz na umocnienie japońskiego jena.
Informacja o kłopotach Citigroup wraz z obniżką kosztu pieniądza w USA, w dużej mierze zdyskontowaną już w poczynaniach inwestorów, były jedynymi czynnikami przemawiającymi za osłabieniem amerykańskiej waluty. Pojawiły się natomiast liczne sygnały wskazujące, że dolar powinien choć chwilowo się umocnić. W środę poznaliśmy ze Stanów Zjednoczonych pierwsze szacunki wzrostu PKB za trzeci kwartał. Zgodnie z nimi jego dynamika utrzymała się na poziomie nieco wyższym niż w miesiącach kwiecień-czerwiec i wyniosła 3,9%. Dane te świadczą, iż gospodarka USA w dalszym ciągu ma się dobrze i do tej pory nie widać wyraźnych objawów przelania się kłopotów rynku nieruchomości na inne sektory. Jeszcze bardziej optymistyczny był piątkowy raport z amerykańskiego rynku pracy. Przedstawiony w nim najistotniejszy wskaźnik, tj. liczba nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych osiągnął w październiku zaskakująco wysoką wartość 166 tys. Dla porównania we wrześniu, po rewizji, odnotowano 96 tys., a w październiku oczekiwano spadku do poziomu 80 tys. Dane te, choć świadczą o dobrym stanie tamtejszego rynku pracy i jednocześnie znacznie oddalają kolejne obniżki stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych, nie przyczyniły się do aprecjacji amerykańskiej waluty. Wręcz przeciwnie, po chwilowym umocnieniu, wartość dolara ponownie spadła, a kurs EUR/USD ustanowił nowy szczyt na poziomie 1,4525. W pewnym stopniu fakt ten można tłumaczyć strukturą poznanych danych. Otóż okazuje się, iż znaczny wzrost zatrudnienia dokonał się jedynie w sektorze usług. Inne dziedziny odnotowały natomiast dość niskie wartości.
Umocnić dolara nie zdołały również dane z USA na temat zamówień w przemyśle, mimo że we wrześniu odnotowano 0,2% wzrost dynamiki przy oczekiwanym spadku o 0,5%. W obliczu tych faktów trudno wskazać czynnik, który może obecnie przyczynić się do umocnienia amerykańskiego dolara, a co za tym idzie korekty kursu EUR/USD. Zwłaszcza, że w przyszłym tygodniu nie poznamy istotnych danych makro ze Stanów Zjednoczonych. Warty wspomnienia jest jedynie indeks ISM oraz dynamika cen eksporterów i importerów. O wiele więcej danych napłynie natomiast ze strefy euro. Poznamy m.in. decyzje Europejskiego Banku Centralnego w sprawie wysokości stóp procentowych, wstępne szacunki wzrostu PKB, inflację PPI oraz sprzedaż detaliczną. Szczególnie ważny okazać się może komunikat po decyzji ECB. Co prawda oczekuje się, że koszt pieniądza w strefie euro zostanie pozostawiony bez zmian, ale w komentarzu po spotkaniu tej instytucji J. C. Trichet może zasugerować, iż możliwe są rychłe podwyżki stóp na tym obszarze. Jeśli sugestia taka padnie, obniży się prawdopodobieństwo korekty EUR/USD. Do przyszłego piątku kurs tej pary walutowej będzie zmierzał w kierunku 1,46.
W ciągu ostatnich dni złoty pozostawał pod silnym wpływem rynków zagranicznych. Doniesienia z Polski jedynie w niewielkim stopniu oddziaływały na kształtowanie się wartości rodzimej waluty. W środę Rada Polityki Pieniężnej decydowała w sprawie wysokości stóp procentowych w naszym kraju. Zostały one zgodnie z oczekiwaniami pozostawione bez zmian. W komunikacie wystosowanym po podjęciu decyzji Rada poinformowała, iż z oceną sytuacji panującej obecnie w polskiej gospodarce należy wstrzymać się do publikacji kolejnych danych makroekonomicznych. Pierwsze tego typu istotne doniesienia z Polski poznamy dopiero 14 listopada, kiedy to zostanie podana wysokość inflacji CPI. Tym samym nie padła żadna sugestia co do kolejnych posunięć Rady. Pewną wskazówkę dał natomiast jeden z bardziej „jastrzębich” przedstawicieli tej instytucji Jan Czekaj. Stwierdził on, że w listopadzie podniesienie stóp procentowych jest bardziej prawdopodobna niż utrzymanie ich na dotychczasowym poziomie. Nie wyklucza również kolejnych podwyżek w 2008 roku, co oznacza, iż RPP będzie w dalszym ciągu prowadzić restrykcyjną politykę pieniężną. Za taki sposób postępowania instytucję tę krytykuje jeden z liderów partii, która wejdzie prawdopodobnie w skład koalicji rządzącej, Marek Sawicki.
Stwierdził on, że RPP, dokonując kolejnych podwyżek kosztu pieniądza, szkodzi polskiej gospodarce. Wobec tego, w jego opinii, należy zastanowić się nad zmianą składu tej instytucji.
Próby przebicia ostatnich minimów przez kursy USD/PLN oraz EUR/PLN były wywoływane przede wszystkim oczekiwaniami na obniżkę stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych oraz samym faktem dokonania tej obniżki. Interwencja amerykańskiego Komitetu Otwartego Rynku przyczyniła się do chwilowego spadku awersji do ryzyka na czym zyskały waluty rynków wschodzących w tym polski złoty. Jednak zapowiedź, iż być może będzie to ostatnie w tym roku cięcie kosztu pieniądza w USA szybko ostudziła zapał inwestorów i skłoniła ich do wyprzedaży m.in. naszej waluty. Do nieznacznego osłabienia złotego w pierwszej połowie minionego tygodnia przyczynić się mogły również ostatnie transakcje importerów. Przed końcem miesiąca w celu realizacji płatności na większą skalę zakupywali oni zagraniczne waluty.
Jednak, mimo niewielkiego osłabienia, złoty w dalszym ciągu pozostaje bardzo silny. Zdaniem wiceminister finansów Katarzyny Zajdel-Kurowskiej obserwowane przed tygodniem znaczne umocnienie polskiej waluty było efektem pozytywnego przyjęcia przez inwestorów wyniku przedterminowych wyborów parlamentarnych, co jednak nie oznacza, że jego dynamika w dalszej perspektywie utrzyma się na tak wysokim poziomie.
Po silnym umocnieniu przychodzi zwykle czas na korektę. Zasada ta, jednak prawdopodobnie nie zrealizuje się jeszcze w przyszłym tygodniu. Co prawda dwie nieudane próby przebicia psychologicznych barier przez kursy USD/PLN oraz EUR/PLN oznaczają, że potencjał polskiej waluty do dalszej aprecjacji wyczerpuje się i możliwe jest jej nieznaczne osłabienie. Jednak w dłuższej perspektywie złoty będzie pozostawał mocny. Na fakt ten wskazuje m.in. ostatnia projekcja inflacji przygotowana przez NBP. Zgodnie z nią, przy zakładanym braku zmian stóp procentowych, na koniec IV kwartału bieżącego roku dynamika wzrostu cen będzie wyższa niż zakładane 2,5% a w pierwszej połowie 2009 wyniesie 3,5%. Dane te prawdopodobnie skłonią Radę Polityki Pieniężnej do kolejnej interwencji w postaci podwyżki kosztu pieniądza, co przełoży się na dalsze umocnienie polskiej waluty.
Centralnym wydarzeniem minionego tygodnia na rynkach światowych, zarówno ze względu na wagę, jak i moment publikacji (środa) była decyzja amerykańskiego Komitetu Otwartego Rynku w sprawie wysokości stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. Spodziewając się obniżki o 25 punktów bazowych inwestorzy utrzymywali wartość amerykańskiego dolara na nowoustanowionych minimach. Kurs EUR/USD kształtował się wtedy na poziomach 1,44-14470. W momencie, gdy oczekiwania ich się spełniły, dolar uległ dalszemu osłabieniu, a kurs EUR/USD ustanowił nowe szczyty powyżej wartości 1,45. Jednak komunikat wystosowany po decyzji o cięciu stóp procentowych szybko ostudził zapał inwestorów. Stwierdzono w nim, że obecnie w Stanach Zjednoczonych ryzyko inflacji równoważy ryzyko spowolnienia wzrostu gospodarczego wobec czego nie należy spodziewać się kolejnych obniżek kosztu pieniądza w tym kraju. Słowa te sprawiły, że dolar uległ umocnieniu, a kurs EUR/USD powrócił do poziomu 1,44. Jednak nie na długo. W czwartek rynek przeszyła informacja, że Citigroup, największy amerykański bank, z powodu strat w sektorze kredytowym, będzie prawdopodobnie zmuszony do obniżenia dywidendy. Dodatkowo kilka domów maklerskich obniżyło rekomendacje dla jego akcji, co spowodowało, że ich wartość osiągnęła poziom najniższy od czterech lat. Doniesienia te po raz kolejny rozpaliły nadzieje inwestorów na obniżki stóp procentowych, mimo że jeszcze dzień wcześniej szef FED Ben Bernanke stwierdził, iż są one mało prawdopodobne. Wartość dolara kolejny raz spadła, a kurs EUR/USD znów zbliżył się do poziomu 1,45. Dość silnie wzrosła awersja do ryzyka, co przełożyło się na spadki na giełdach w Stanach Zjednoczonych i Azji oraz na umocnienie japońskiego jena.
Informacja o kłopotach Citigroup wraz z obniżką kosztu pieniądza w USA, w dużej mierze zdyskontowaną już w poczynaniach inwestorów, były jedynymi czynnikami przemawiającymi za osłabieniem amerykańskiej waluty. Pojawiły się natomiast liczne sygnały wskazujące, że dolar powinien choć chwilowo się umocnić. W środę poznaliśmy ze Stanów Zjednoczonych pierwsze szacunki wzrostu PKB za trzeci kwartał. Zgodnie z nimi jego dynamika utrzymała się na poziomie nieco wyższym niż w miesiącach kwiecień-czerwiec i wyniosła 3,9%. Dane te świadczą, iż gospodarka USA w dalszym ciągu ma się dobrze i do tej pory nie widać wyraźnych objawów przelania się kłopotów rynku nieruchomości na inne sektory. Jeszcze bardziej optymistyczny był piątkowy raport z amerykańskiego rynku pracy. Przedstawiony w nim najistotniejszy wskaźnik, tj. liczba nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych osiągnął w październiku zaskakująco wysoką wartość 166 tys. Dla porównania we wrześniu, po rewizji, odnotowano 96 tys., a w październiku oczekiwano spadku do poziomu 80 tys. Dane te, choć świadczą o dobrym stanie tamtejszego rynku pracy i jednocześnie znacznie oddalają kolejne obniżki stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych, nie przyczyniły się do aprecjacji amerykańskiej waluty. Wręcz przeciwnie, po chwilowym umocnieniu, wartość dolara ponownie spadła, a kurs EUR/USD ustanowił nowy szczyt na poziomie 1,4525. W pewnym stopniu fakt ten można tłumaczyć strukturą poznanych danych. Otóż okazuje się, iż znaczny wzrost zatrudnienia dokonał się jedynie w sektorze usług. Inne dziedziny odnotowały natomiast dość niskie wartości.
Umocnić dolara nie zdołały również dane z USA na temat zamówień w przemyśle, mimo że we wrześniu odnotowano 0,2% wzrost dynamiki przy oczekiwanym spadku o 0,5%. W obliczu tych faktów trudno wskazać czynnik, który może obecnie przyczynić się do umocnienia amerykańskiego dolara, a co za tym idzie korekty kursu EUR/USD. Zwłaszcza, że w przyszłym tygodniu nie poznamy istotnych danych makro ze Stanów Zjednoczonych. Warty wspomnienia jest jedynie indeks ISM oraz dynamika cen eksporterów i importerów. O wiele więcej danych napłynie natomiast ze strefy euro. Poznamy m.in. decyzje Europejskiego Banku Centralnego w sprawie wysokości stóp procentowych, wstępne szacunki wzrostu PKB, inflację PPI oraz sprzedaż detaliczną. Szczególnie ważny okazać się może komunikat po decyzji ECB. Co prawda oczekuje się, że koszt pieniądza w strefie euro zostanie pozostawiony bez zmian, ale w komentarzu po spotkaniu tej instytucji J. C. Trichet może zasugerować, iż możliwe są rychłe podwyżki stóp na tym obszarze. Jeśli sugestia taka padnie, obniży się prawdopodobieństwo korekty EUR/USD. Do przyszłego piątku kurs tej pary walutowej będzie zmierzał w kierunku 1,46.
Waluty - Najnowsze wiadomości i komentarze
Jak polski złoty przetrwał globalny sztorm? PLN jako bohater rynków
2025-08-29 Felieton walutowy MyBank.plNiezwykła odporność polskiego złotego w obliczu eskalującej globalnej niepewności rynkowej stała się jednym z najbardziej intrygujących tematów ostatnich dni. Pomimo napiętej sytuacji makroekonomicznej i wyraźnych sygnałów spowolnienia na niektórych kluczowych rynkach europejskich, rodzima waluta konsekwentnie utrzymuje solidną pozycję wobec głównych graczy, zwłaszcza euro i dolara amerykańskiego.
PLN stabilny wśród walut — wszystkie kluczowe kursy bez znaczących zmian
2025-08-28 Komentarz walutowy XTBPolski złoty, mimo globalnych zawirowań, znajduje się obecnie w strefie względnej stabilności. Kursy głównych par z PLN poruszają się w wąskich przedziałach — USD/PLN oscyluje w okolicach 3,67 złotego za dolara amerykańskiego, GBP/PLN wynosi około 4,95, CHF/PLN to mniej więcej 4,57, a NOK/PLN utrzymuje się w granicach 0,36 zł. USD/PLN odnotował dziś skromny wzrost rzędu kilkudziesięciu punktów bazowych w porównaniu z poprzednim dniem, co sugeruje powściągliwe nastroje traderów. Te płynne wahania, choć niewielkie, są sygnałem ostrożności, zwłaszcza w okresie przed decydującymi komunikatami makroekonomicznymi z USA i Europy.
Kursy walut na żywo: funt rośnie, dolar stabilny, PLN trzyma się mocno
2025-08-26 Komentarz walutowy MyBank.plGdy inwestorzy na całym świecie śledzą dynamikę walut, dziś szczególną uwagę przyciąga polski złoty, jego rola w regionie oraz to, jak PLN reaguje na globalne impulsy. W porównaniu do głównych walut, kursy walut wobec złotówki wykazują wyraźne, choć umiarkowane wahania. Na rynku Forex para USD/PLN znajduje się w okolicach 3,67 złotego za dolara amerykańskiego, rejestrując lekką zwyżkę o około 0,15‑0,20 % w ciągu dnia.
Poniedziałek na Forex: kursy walut blisko piątkowego zamknięcia
2025-08-25 Komentarz walutowy MyBank.plPoniedziałkowy poranek otwiera nowy tydzień na rynku Forex bez gwałtownych ruchów i z czytelnymi poziomami na parach z PLN. Bieżące kwotowania międzybankowe pokazują, że USD/PLN trzyma okolice 3,64–3,66, GBP/PLN mieści się nieco poniżej 4,92, CHF/PLN krąży przy 4,54, CAD/PLN pozostaje blisko 2,63–2,64, a NOK/PLN zbliża się do 0,36. To ceny „na teraz”, ustalane w czasie rzeczywistym, a nie kursy tabelowe z dziennego fixingu. Zmienność o poranku jest niska, różnice względem piątkowego popołudnia to ułamki procenta, a mikrostruktura arkusza zleceń wygląda równo, bez luk płynności.
Polski złoty w piątkowy poranek 22 sierpnia 2025: Decyzje po danych z USA
2025-08-22 Komentarz walutowy MyBank.plPoranny handel na rynku Forex przebiega dziś spokojnie i bez niespodzianek. Notowania spot już po pierwszej godzinie aktywności w Europie pokazują zakres wahań: USD/PLN oscyluje przy 3,66, funt brytyjski kosztuje w zaokrągleniu 4,92 zł, frank szwajcarski utrzymuje okolice 4,54 zł, dolar kanadyjski pozostaje blisko 2,64 zł, a korona norweska krąży w pobliżu 0,36 zł. Zmienność poranna jest niewielka i nie wychodzi poza kilka groszy na parę, co ułatwia planowanie przepływów oraz rozkładanie większych zleceń na transze.
Spokojny wtorek na walutach: wąskie widełki na parach z PLN
2025-08-19 Komentarz walutowy MyBank.plWe wtorkowy poranek notowania walut na rynku Forex kwotują USD/PLN w rejonie około 3,66, GBP/PLN oscyluje blisko 4,95, CHF/PLN porusza się przy 4,54, a CAD/PLN utrzymuje okolice 2,65, podczas gdy NOK/PLN — reagująca na miks globalnego apetytu na ryzyko i surowce — „kotwiczy” w granicach 0,358.
Poranek na rynku złotego: kursy stabilne, zmienność niska, czekamy na sygnały z USA
2025-08-18 Komentarz walutowy MyBank.plO 09:55 czasu polskiego, w poniedziałkowy poranek otwierający nowy tydzień handlu, międzybankowe kwotowania na rynku Forex wskazują: USD/PLN około 3,64 zł>, GBP/PLN około 4,93 zł, CHF/PLN około 4,51–4,52 zł, CAD/PLN około 2,64 zł oraz NOK/PLN około 0,357 zł. To bieżące notowania rynkowe, a nie kursy tabelowe NBP. Źródła międzybankowe pokazują ponadto wąski przedział dla USD/PLN rzędu 3,63–3,64, co potwierdza spokojny start tygodnia dla złotego.
Kursy walut w czwartkowy poranek 14 sierpnia 2025: złotówka stabilna, USD/PLN przy 3,64
2025-08-14 Komentarz walutowy MyBank.plCzwartkowy poranek na rynku walutowym przynosi spokojny start dla złotówki. Około 9:10 czasu polskiego USD jest notowany w okolicach 3,64 zł, EUR oscyluje przy 4,26 zł, CHF porusza się w rejonie 4,51–4,52 zł, a GBP utrzymuje okolice 4,94–4,95 zł. Dolar kanadyjski CAD pozostaje blisko wartości 2,64–2,65 zł, a NOK krąży w pobliżu 0,358 zł. Zmiany są umiarkowane, ale kierunek porannego otwarcia sugeruje, że rynek na razie nie ma bodźca do większej ucieczki od ryzyka: ...
Kursy walut w w środę 12 sierpnia 2025: dolar amerykański słabnie
2025-08-13 Komentarz walutowy MyBank.plDzisiejszy poranek na rynku walutowym upływa pod znakiem lekkiego umocnienia polskiej waluty po wczorajszym wieczorze z publikacją danych z USA. O 9:07 czasu polskiego najważniejsze pary ze złotym były notowane następująco: USD/PLN około 3,642, EUR/PLN w okolicach 4,255–4,26, CHF/PLN blisko 4,51, GBP/PLN przy 4,91–4,92, a w koszyku surowcowym CAD/PLN około 2,64 i NOK/PLN w rejonie 0,357.
Kursy walut we wtorkowy poranek 12 sierpnia 2025: USD/PLN przy 3,66 zł
2025-08-12 Komentarz walutowy MyBank.plPoczątek wtorkowych notowań przynosi spokojny, ale czujny handel na rynku złotego. Kursy walut we wtorkowy poranek 12 sierpnia 2025 utrzymywały się blisko wczorajszych poziomów, a inwestorzy w Warszawie i Londynie patrzą dziś przede wszystkim na popołudniowy odczyt inflacji CPI w USA, który może nadać ton wycenie dolara i – pośrednio – całemu koszykowi CEE.