Dotychczasowe zmiany notowań EUR/USD nie mają większego znaczenia, gdyż o losach dzisiejszego dnia zdecydują publikowane o godzinie 14:30 dane z amerykańskiego rynku pracy. To od tego jak będzie kształtowała się stopa bezrobocia (prognoza: 4,7 proc.) we wrześniu oraz jaki w tym miesiącu wystąpił przyrost zatrudnienia w sektorze pozarolniczym (prognoza: +100 tys.), jak również czy korekcie ulegną fatalne dane z sierpnia (-4 tys.) będzie zależało, czy na koniec dnia dolar wzmocni się w relacji do wspólnej waluty, czy też jednak przeceni.
Jedyne co obecne ruchy EUR/USD pokazują, to jedynie to, że na rynku nie ma obaw przed słabymi danymi. To lekki plus dla amerykańskiej waluty. Może to świadczyć o tym, że już zgodne z prognozami dane mają szanse w sposób zauważalny ją wzmocnić. Natomiast do jej osłabienia mogą być konieczne wyraźnie gorsze dane.
W piątek oprócz raportu z rynku pracy, zostaną jeszcze opublikowane dane o kredytach konsumenckich w USA. Ujrzą one światło dzienne o godzinie 21-szej. Nie będą jednak miały najmniejszego wpływu na notowania „zielonego”.