Jak dotychczas kurs nie wybił się poza wąskie 1,2750-1,2780, choć w pewnym momencie nastąpiła próba wyłamania w górę. Generalnie obserwacja ostatnich dni wskazuje, iż dane ekonomiczne w Europie, jak i wczesne z rynku amerykańskiego w niewielkim stopniu oddziaływają na kurs tej pary walutowej i dopiero, kiedy w bankach amerykańskich kończą się poranne spotkania inwestycyjne do takich dochodzi. Może to świadczyć o dużej niepewności i braku średnio i długoterminowych prognoz. Czy dziś też tak będzie napiszemy o tym rano.
Spokojnie, a jednak od bandy do bandy
Na parach złotówkowych w godzinach popołudniowych nastąpił drugi ruch umacniający. Przypomnę w pierwszej części dnia obserwowaliśmy zarówno próbę osłabienia, jak i umocnienia złotego, jednak ani jeden ruch nie przyniósł przełamania ważnych poziomów 4,67 i 4,74. Także i popołudniowe umocnienie po dotarciu do 4,6750 (środek rynku) zatrzymało się i nastąpił ruch w stronę środka przedziału. Ewentualne głębsze ruchy, czy wyłamania być może nastąpią w sesji amerykańskiej na skutek zmian na eurodolarze. Mimo, że w świetle ostatnich tygodni dzisiejszy dzień należy opisać jako nudny, to jeszcze rok, a już na pewno 2 lata temu wywołałby falę komentarzy.