... gdzie rentowność obligacji, czyli koszt zadłużania się, wzrósł o dwa punkty procentowe. Rząd Węgier zdecydował, że odłoży próby pozyskiwania finansowania za pomocą emisji obligacji do czerwca, licząc na uspokojenie sytuacji. Niekorzystnie zakończyła się również aukcja obligacji w Czechach, gdzie znaleziono nabywców na zaledwie połowę oferowanych obligacji. Wyniki ostatnich aukcji w Polsce też wskazują na trudności – w przypadku obligacji dwu- i pięcioletnich udało się znaleźć nabywców na niewiele ponad 50% oferowanych kwot, udany za to był ostatni przetarg bonów skarbowych. Problemy z pozyskiwaniem środków na rynku długu wynikają przede wszystkim z kłopotów gospodarek Węgier i Ukrainy – większość analityków wciąż traktuje Europę Środkową i Wschodnią jako jeden koszyk krajów, których gospodarki będą zachowywać się bardzo podobnie. Zmartwienie tą sytuacją wyraził wczoraj premier Czech Mirek Topolanek. Jest bardzo prawdopodobne, że sytuacja ta się utrzyma, a trudności z pozyskiwaniem finansowania wpłyną negatywnie na notowania złotego oraz forinta. Polska potrzebuje w ciągu najbliższych miesięcy około 79 mld EUR, Czechy i Węgry po około 25 mld. Niewykluczone, że w pewnym momencie do gry wkroczy Unia Europejska. Z funduszu ustanowionego początkowo dla Węgier i Łotwy wciąż można pobrać do 15 mld EUR pożyczek pomocowych, zanim konieczne będzie zwrócenie się do Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Bez wpływu na rynek pozostała analiza banku Goldman Sachs, w której stwierdzono, że obecne poziomy kursów walut naszego rejonu nie odzwierciedlają już sytuacji makroekonomicznej i że obecny ruch to już sprawa czysto spekulacyjna. Według analityków GS złoty, korona czeska i forint są niedowartościowane o nawet 16,5%.
Wśród publikacji danych makroekonomicznych w dniu dzisiejszym to wiadomości o poziomie indeksów PMI w Eurolandzie oraz Wielkiej Brytanii przyciągną najwięcej uwagi, wraz z oczekiwanymi o 14:30 danymi z USA – o inflacji CPI. Rynek oczekuje, że indeks PMI w sektorze przemysłowym w Eurolandzie osiągnie poziom 35 pkt. (38,2 pkt. we Francji, 32,5 pkt. w Niemczech), zaś indeks PMI w sektorze usług osiągnie poziom 42,4 pkt. (42,8 pkt. we Francji, 45 pkt. w Niemczech). Inflacja w Stanach ma według analityków wynieść 0,1% m/m i -0,3% r/r. Odnotowany zostanie pierwszy ujemny odczyt dynamiki cen w tym roku. Jednocześnie poziom inflacji bazowego CPI wyniesie najprawdopodobniej 0,1% m/m i 1,5% r/r. Spadek indeksu globalnego wynika przede wszystkim ze spadku cen paliw i te efekty widzieć będziemy aż do lipca i sierpnia, kiedy będą najsilniejsze. Publikowane dziś dane nie powinny mieć istotnego wpływu na notowania złotego. Nasza waluta może dziś dalej się osłabiać, niwelując zyski z ostatnich dni.