Niewielkie wzrost pary EURUSD nastąpił jeszcze tylko zaraz po danych ISM (do 1,2934), ale został dość szybko odwrócony i rynek już od tego momentu oscyluje nieznacznie powyżej poziomu 1,28. W tej chwili gra toczyć się będzie o zejście poniżej 1,27 (ten scenariusz ma za sobą siłę ruchu średnioterminowego) i dalej ewentualnie poniżej 1,2330 lub wyjście powyżej 1,3070 i dalej pewne pokonanie przedziału 1,3330-80. Z czynników o charakterze przewidywalnym zapalnikami do większego ruchu mogą być dane o zatrudnieniu w piątek (lepsze dane powodowałyby wzrosty) lub ewentualnie zaskoczenie obniżką ze strony ECB. Jaka byłaby reakcja na ewentualną obniżkę stóp? Klasycznie euro powinno stracić do dolara, ale w chwili obecnej bardziej prawdopodobna jest reakcja przez kanał giełdowy, czyli wzrost DAX-a, a za tym wzrost na parze EURUSD. Cały czas dobrze radzi sobie funt, który nie poddał się wczoraj rano nastrojom na EURUSD i nawet zyskiwał na wartości. Cały czas mamy tu do czynienia z odreagowaniem po ustanowieniu ponad 20-letniego minimum. Spokojnie jest za to na parze USDJPY i wydaje się, że do większej zmiany na tej parze (niemal przyklejonej do poziomu 90,00) potrzebne byłyby większe turbulencje na innych rynkach. W takiej sytuacji, jaką mamy na głównych parach w normalnych okolicznościach na rynku złotego można byłoby spodziewać się bardzo spokojnego handlu. Jednak na złotym już od dłuższego czasu normalnie nie jest i nie można wykluczyć zarówno nowych maksimów, jak i ostrej korekty.