Na to nakłada się m.in. niekorzystna sytuacja techniczna na wykresie EUR/USD oraz obawy, że jutrzejsze dane o inflacji PPI w Strefie Euro, będą znacznie niższe od prognoz, tym samym tworząc przestrzeń do przyszłych, większych niż się zakłada, obniżek stóp procentowych przez Europejskich Bank Centralny.

Sytuacja techniczna na wykresach EUR/USD i USD/CHF, sugeruje spadek tej pierwszej pary do dołków z października i listopada (1,2452 na wykresie dziennym) oraz wzrost drugiej w kierunku szczytów z listopada i grudnia 2008 roku (1,2201-1,2234).

Podobny kierunek zmian w najbliższych dniach wskazują, wciąż nienajlepsze nastroje na rynkach finansowych, co od kilku miesięcy stanowi czynnik preferujący dolara. I szybko ten stan rzeczy nie musi ulec zmianie. Gdyby było inaczej, to takim katalizatorem poprawy klimatu inwestycyjnego stałby się częściowo zatwierdzony plan Obamy lub opublikowane w ostatni piątek, lepsze od oczekiwań, dane nt. amerykańskiego PKB w IV kwartale 2008 roku.

W najbliższych dniach wciąż istotny wpływ na sytuację na rynku walutowym będą miały wyniki kwartalne międzynarodowych koncernów. Inwestorzy z uwagą powinni również przyglądać się dzisiejszym danym o wydatkach i przychodach Amerykanów, czwartkowym decyzjom ECB i BoE ws. stóp procentowych oraz piątkowej publikacji raportu z rynku pracy w USA.

O godzinie 7:23 kurs EUR/USD testował poziom 1,2723, a USD/CHF 1,1629.