W piątek para EUR/USD traci na wartości, na fali rosnącej awersji do ryzyka, co jest czynnikiem preferującym dolara. Obawy inwestorów pogłębiają z jednej strony, opublikowane w nocy, recesyjne raporty z Japonii (m.in. stopa bezrobocia wzrosła do 4,4 proc. z 3,9 proc., a produkcja przemysłowa spadła o 20,6 proc. r/r). Z drugiej natomiast, zaplanowana na godzinę 14:30 publikacja wstępnych szacunków dynamiki amerykańskiego Produktu Krajowego Brutto w IV kwartale 2008 roku.
Rynek oczekuje spadku PKB o 5,2 proc., po tym jak w III kwartale spadek ten wyniósł 0,5 proc. Tym samym byłby to najgorszy wynik od I kwartału 1982 roku, gdy gospodarka Stanów Zjednoczonych skurczyła się o 6,4 proc.
Dane o amerykańskim PKB to kluczowe wydarzenie dzisiejszego dnia. To prawdopodobnie ten raport rozstrzygnie, czy w przyszłym tygodniu kurs EUR/USD będzie kierował się ku dołkom z października i listopada 2008 roku (1,2354). Czy też podobnie jak przed tygodniem, okolice 1,28 dolara zostaną obronione, a popyt wywinduje kurs euro przynajmniej do 1,33 dolara.
O godzinie 11:07 za euro trzeba było zapłacić 1,2850 dolara, wobec 1,2937 wczoraj pod koniec dnia.