W to dodatkowo wkomponowały się niekorzystne dla złotego zmiany sytuacji technicznej na wykresach polskich par, jakie miały miejsce w ostatnich dniach.

Gdyby kierować się tylko i wyłącznie analizą techniczną, to o ile w środę nie nastąpi zdecydowane odwrócenie sytuacji, to druga połowa tygodnia może przynieść silną przecenę złotego. Aktualnie najbliższe liczące się w średnim terminie opory to 3,4424 zł dla USD/PLN, 4,29 zł dla EUR/PLN i 3 zł dla CHF/PLN.

Układ sił mógłby ulec zmianie dopiero z chwilą trwałego powrotu dolara poniżej 3 zł, euro poniżej 4 zł, a szwajcarskiego franka poniżej 2,62 zł. W tej chwili taki powrót jest znacznie mniej prawdopodobny, niż gwałtowne osłabienie polskiej waluty.

W środę w dalszym ciągu nienajlepszy sentyment do złotego oraz niekorzystna sytuacja techniczna, będzie determinować notowania. Wpływ na decyzje inwestorów może też mieć publikacja grudniowych danych o inflacji CPI w Polsce. Rynek prognozuje, że wzrosła ona o 0,1 proc. w relacji miesięcznej i o 3,4 proc. w relacji rocznej.