Podobnie jak w poniedziałek, cieniem na notowania złotego kładzie się pogorszenie klimatu inwestycyjnego na świecie, co negatywnie wpływa na sentyment do wszystkich walut regionu.
Nie bez znaczenia jest również, obserwowana w dniu wczorajszym, zdecydowana poprawa sytuacji na wykresach polskich par, co może prowadzić do wyraźnego przełamania maksimów z ostatnich miesięcy. Takie wybicie byłoby o tyle niebezpieczne, że najbliższe silne bariery podażowe to dopiero 3,4424 zł dla dolara (szczyt z 11 listopada 2005 roku na wykresie dziennym), 4,29 zł dla euro (szczyt z 28 kwietnia 2005 roku) i 3 zł dla szwajcarskiego franka (psychologiczny opór).
W kolejnych godzinach, ale również i w kolejnych dniach, zmiana nastawienia do ryzyka, będzie głównym czynnikiem determinującym notowania polskiej waluty. Wpływ na decyzje inwestorów mogą również mieć, publikowane w środę o godzinie 14-tej, grudniowe dane o inflacji CPI w Polsce. Oczekuje się, że wzrośnie ona o 0,1 proc. w relacji miesięcznej i o 3,4 proc. w relacji rocznej, po tym gdy miesiąc wcześniej wzrost ten wyniósł odpowiednio 0,2 proc. i 3,7 proc. Rynek będzie analizował te dane w kontekście wysokości styczniowej obniżki stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej.