Po części było to spowodowane poranną publikacją danych dotyczących inflacji w Strefie Euro, która wyniosła 1,6% r/r (oczekiwano 1,8%). Daje to EBC możliwość dokonania kolejnych obniżek stóp, gdyż rosnące ceny w zdecydowanie mniejszym stopniu zagrażają wzrostowi gospodarczemu. Ponadto o godzinie 16:00 poznaliśmy serię danych z USA. Okazało się, że po raz pierwszy od kilku miesięcy indeks ISM dla sektora usług zyskał na wartości, gdyż wyniósł 40,6 pkt. Reszta danych niestety nie wypadła już tak dobrze, bo zarówno indeks podpisanych umów kupna domów jak i zamówienia na dobra trwałego użytku spadły mocniej niż się tego spodziewano. W reakcji na te wiadomości kurs EUR/USD spadł w okolice 1,34.

EUR/PLN jeszcze niżej

Końcówka sesji okazała się szczęśliwa dla naszej waluty. Złotówka ostatecznie zyskała do dolara, mimo porannej wypowiedzi wiceprezesa NBP o braku konieczności dokonywania interwencji na rynku walutowym i wzrostów kurs USD/PLN do poziomu 3,05. Ponadto kurs EUR/PLN kontynuował rozpoczęty wczoraj ruch aprecjacyjny i po godzinie 16:00 dotarł w rejony psychologicznej bariery 4,00. Kluczowe będzie zachowanie złotego w najbliższych dniach, gdyż obie pary znajdują się przy bardzo ważnych poziomach wsparcia.