Oficjele ECB dodają również, że słusznym krokiem było powstrzymanie się od przyjęcia w Europie regulacji podobnych do planu Paulsona, gdyż są one po prostu niepotrzebne. W dwa dni po przyjęciu planu przez amerykańskie władze ustawodawcze nie wiadomo do końca jak wyglądać będzie jego realizacja. Dopiero na dwa dni po zawarciu pierwszej transakcji wykupu złych aktywów Paulson będzie musiał przedstawić kryteria wyboru aktywów, zatrudniania pracowników itp.

Dziś w nocy radykalne kroki podjął bank centralny Australii (RBA): zdecydowano się obniżyć stopy procentowe o 1 pkt. proc. Posunięcie to spowodowało spadek wartości dolara australijskiego wobec jena o 11% w ciągu jednego dnia, najwięcej od czasu, gdy uwolniono kurs australijskiej waluty. Poprawiły się również notowania akcji na dalekowschodnich giełdach. Jednocześnie inwestorzy stwierdzili, że możliwa jest skoordynowana akcja banków centralnych i będą teraz liczyć na obniżkę stóp procentowych w USA. Trudno jednak znaleźć jednoznaczne argumenty za kolejnym cięciem stóp ze strony Fedu: przede wszystkim wygląda na to, że obniżka stóp nie miałaby wpływu na dostęp banków do płynności, a na dodatek w tak zmiennym otoczeniu podwyżka mogłaby być konieczna np. już za miesiąc (tak twierdzi James Bullard, prezydent Fed w St Louis). Bullard dodaje również, że stopy procentowe są na takim poziomie, że dalsze ich obniżanie doprowadziłoby do wzrostu presji inflacyjnej… Inwestorzy natomiast oczekują obniżki o 50 pb (można to odczytać z notowań dwuletnich obligacji), jednak ich cena może zmienić się z dnia na dzień, np. po niespodziewanie lepszym dniu na giełdzie, do poziomu, który obniżkę mógłby wykluczać.

Wciąż należy oczekiwać ogromnej zmienności na rynku. Obniżka stóp procentowych przez RBA pomogła zatrzymać gwałtowne umocnienie jena wobec wszystkich walut (USDJPY poniżej poziomu 103, EURJPY poniżej poziomu 140!), jednak niepewność co do losów sektora finansowego czai się tuż za rogiem. Dzisiejszy dzień może więc upłynąć spokojniej, bez gwałtownych ruchów na parach złotego, w każdej jednak chwili nadejść mogą nowe, budzące strach inwestorów informacje.