Pomogły w tym niespodziewanie lepsze publikacje zza oceanu oraz pogarszająca się sytuacja w europejskim sektorze bankowym. Kurs EUR/USD zanotował wczoraj minimum na poziomie 1,4008, a obecnie znajduje się o ponad 1 centa wyżej na poziomie 1,4126.

Złotówka zyskała do euro

W ślad za euro poszła polska złotówka, która znacznie w ciągu dnia się osłabiała. W przypadku pary USD/PLN osłabienie to było tym większe, że powiązane było także ze znacznym umocnieniem dolara. Z kolei para EUR/PLN na koniec dnia znajdowała się na poziomie niższym niż otwarcie, a to po części za sprawą polskiego ministra finansów, który stwierdził, że planowi wejścia Polski do Strefy Euro obecnie nic nie zagraża.

Czy Trichet ma jakiś pomysł?

W środę na rynek napłynie kilka nowych informacji z gospodarek Europy i USA. Początkowo o godzinie 8:00 poznamy dynamikę sprzedaży detalicznej w Niemczech. Oczekujemy, że wyniesie ona -2,6% r/r w porównaniu do 0,6% w miesiącu poprzednim. Następnie o godzinie 10:00 poznamy ostateczną wartość indeksu PMI dla sektora produkcyjnego w Strefie Euro. Prognozy wskazują na poziom 45,3 pkt., czyli taki sam jak dane wstępne. Godzina 11:00 przyniesie dwie informacje. Opublikowane zostaną dane o stopie bezrobocia w Strefie Euro, która prawdopodobnie wyniesie tyle samo co miesiąc wcześniej, czyli 7,3%. Jednocześnie o tej porze rozpocznie się wystąpienie Jean Claude Trichet’a. Inwestorzy z pewnością będą z nadzieją czekali na to wystapienie, ponieważ będą w nim szukać nowych pomysłów EBC na walkę z upadłościami banków w Europie. Po południu przeniesiemy się do Stanów Zjednoczonych, gdzie o godzinie zmianę zatrudnienia w sektorze pozarolniczym wg ADP. Oczekujemy, że spadnie ono o 60 tys., co będzie oznaczało znaczne pogorszenie sytuacji na rynku pracy. Na koniec dnia, o godzinie 16:00, opublikowane zostaną dane o indeksie ISM dla sektora produkcyjnego w USA. Spodziewamy się jego nieznacznego spadku z 49,9 pkt. poprzednio do 49,5 pkt. obecnie.