Natomiast po południu pojawiły się lepsze od oczekiwań dane z USA, co rozpędziło spadającego eurodolara. Najpierw indeks PMI z Chicago okazał się znacznie przekraczać prognozy, gdyż wyniósł 56,7 pkt. (prognozowano 54 pkt.). Następnie opublikowano indeks nastrojów konsumentów, który w jeszcze większym stopniu zaskoczył inwestorów, gdyż wbrew prognozom na poziomie 55 pkt. wyniósł on 59,8 pkt. Te publikacje w połączeniu z nadziejami, że uda się doprowadzić do kompromisu w sprawie ustawy umożliwiającej wprowadzenie planu Paulson’a, doprowadziły do znacznej wyprzedaży waluty europejskiej i zwiększenia popytu na dolara.

Nadzieje pomagają na EUR/PLN

Dzisiejsze znaczne umocnienie dolara skutkowało sporym wzrostem pary USD/PLN. Kurs Zbliżył się do psychologicznej granicy 2,40, choć nie testował jej w trakcie sesji europejskiej. Z kolei, po porannych wzrostach, para EUR/PLN pod koniec sesji wyhamowała wzrosty, a nawet kurs zaczął się obniżać i po godzinie 16:00 znalazł się poniżej swojego poziomu otwarcia. Temu ruchowi sprzyjała wypowiedź polskiego ministra finansów, według którego obecne zawirowania na rynkach finansowych nie wpłyną na wejście Polski do Strefy Euro.