Brak pozytywnej reakcji na uzgodniony w weekend kompromis powoduje, że trudno obecnie wskazać równie silne impulsy mogące pomóc giełdom. Tymczasem alternatywą dla pozytywnej reakcji na Plan Paulsona jest negatywna reakcja i spadki.

Ewentualne dalsze pogorszenie klimatu inwestycyjnego na rynkach akcji jest równoznaczne z ucieczką inwestorów również z innych rynków i powrotem „do domu” czyli do USA. Tym samym jest to równoznaczne z umocnieniem dolara.

Aktualna sytuacja techniczna na wykresach EUR/USD w różnych kompresjach czasowych wskazuje na przewagę podaży. Zeszłotygodniowa lokalna spadająca gwiazda na wykresie tygodniowym, którą można interpretować jako nieudany powrót EUR/USD powyżej przełamanych pod koniec sierpnia linii trendu wzrostowego, w połączeniu z załamaną dziś formacją flagi na wykresie godzinowym, sugeruje powrót eurodolara w okolice 1,39 dolara.

Ten podażowy układ sił na wykresach EUR/USD zmieni się wraz z powrotem kursu powyżej poziomu 1,4550 dolara. Do tego czasu spadki będą bardziej prawdopodobne niż wzrosty.

O godzinie 15:14 za euro trzeba było zapłacić 1,4373 dolara.