Dużym zainteresowaniem cieszyła się rodzima waluta – w piątek złoty wyraźnie umocnił się w stosunku do euro i dolara. Europejska waluta zyskała natomiast względem USD.

W poniedziałek kurs eurodolara kontynuował wzrost (o godzinie 15:50 znajdował się na poziomie 1,4627). Przyczyną takiej relacji tej pary walut (mimo słabszych danych z Eurolandu) jest niski poziom stóp procentowych w USA i malejąca z dnia na dzień awersja inwestorów do ryzyka. Sprzedają oni amerykańską walutę, aby ulokować pieniądze w bardziej ryzykowne instrumenty.

Chociaż dziś nie poznamy żadnych istotnych danych zza Oceanu, wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie będziemy świadkami dalszych wzrostów na eurodolarze. W dłuższej perspektywie dolar będzie się jednak prawdopodobnie umacniał.

Na krajowym rynku opublikowano informację o inflacji bazowej w Polsce. Jej wartość w sierpniu wyniosła 2,7% (wobec 2,2% w lipcu). Biorąc pod uwagę niekorzystne dane napływające z Eurolandu oraz poparcie przez RPP rządowego pomysłu wprowadzenia w Polsce euro do 2011 roku, w dłuższym okresie możemy spodziewać się dalszego umacniania złotego w stosunku do głównych walut (nawet przy rosnącej inflacji).

Dziś do około godz. 13:00 polska waluta umacniała się wobec euro. Po tej godzinie para EUR/PLN przebiła poziom z piątkowego zamknięcia (3,2844), zaś o godz. 15:50 jej kurs był już na poziomie 3,2980.

Podobnie zachowywała się para USD/PLN. O godzinie 15:50 za 1 dolara płacono 2,2542 zł.