Wsparcie to zostało jednak obronione. Ujemna dynamika wzrostu PKB w drugim kwartale w Eurolandzie, regresja w sektorze produkcyjnym jak i usługowym, czego dowodem są publikacje indeksów PMI dla tych sektorów, to czynniki, które przyczyniły się do wyprzedaży wspólnotowej waluty. Wpływ miał także spadek ceny ropy naftowej, który przełożył się na wzrost popytu na dolara. Z drugiej jednak strony na rynek napłynęły wieści z rynku pracy za oceanem. Publikacje te wypadły gorzej niż prognozowano co powstrzymywało przed dalszym umocnieniem dolara. Aktualnie kurs głównej pary walutowej kształtuje się na poziomie 1,4341.

Złoty słabł na wartości

Poprzedni tydzień to kontynuacja wzrostów par złotówkowych. Mimo braku ważnych publikacji makro, kursy eurozłotego jak i USD/PLN dynamicznie rosły. Przyczyn należy upatrywać w zachowaniu eurodolara. Główna para walutowa jest w tym przypadku wyznacznikiem dla par złotówkowych i wraz ze spadkiem EUR/USD byliśmy świadkami deprecjacji złotówki. Obecnie za jedno euro należy zapłacić 3,4152 złotego, natomiast jeden dolar wyceniany jest na 2,38 krajowej waluty.

Spotkanie OPEC

Poniedziałek nie przyniesie żadnych publikacji makroekonomicznych. Odbędzie się dzisiaj jedynie spotkanie krajów OPEC. Przedstawiciele tych państw mogą zdecydować o redukcji wydobycia ropy naftowej co przełoży się na wzrost ceny tego surowca, a to w ostateczności wpłynie na wzrost eurodolara.