Ta poranna wyprzedaż wpływa na dalsze pogorszenie sentymentu do europejskich walut. To może mieć znaczące reperkusje w interpretowaniu licznie dziś publikowanych danych makroekonomicznych z Europy i Stanów Zjednoczonych. Inwestorzy poznają dziś sierpniowe wartości indeksów PMI dla sektorów usług we Francji, Niemczech, Wielkiej Brytanii i strefy euro, jak również dane ze strefy euro nt. zrewidowanej dynamiki PKB w II kwartale i lipcowej dynamiki sprzedaży detalicznej. Po południu natomiast zostaną opublikowane m.in. lipcowe dane o zamówieniach w amerykańskim przemyśle oraz raport Fed o stanie gospodarki zwany Beżową Księgą.
Poranne pogorszenie nastrojów sprawia, że lepsze od oczekiwań dane z Europy, nie muszą pomóc wspólnej walucie, natomiast gorsze mogą ją osłabić. W analogiczny sposób europejskie pary mogą reagować na dane z USA.