Duża siła trendu spadkowego na rynku ropy oraz mocny dolar, to obecnie podstawowe argumenty na rzecz dalszych spadków cen „czarnego złota”.
Kontrargumentem może natomiast być dzisiejsze podwyższenie przez OECD prognoz wzrostu gospodarczego dla Stanów Zjednoczonych w 2008 roku z wcześniej prognozowanych 1,2 proc. do 1,8 proc. Niepokój wśród inwestorów grających na spadek cen ropy może wywołać też wypowiedź przedstawiciela Iranu, że OPEC powinien rozważyć zmniejszenie wydobycia o 1,5 mln baryłek dziennie, żeby w ten sposób zrównoważyć rynek.
Siłę powyższych kontrargumentów zmniejsza fakt, że głos Iranu, pomimo że to drugi w OPEC, a czwarty na świecie producent ropy, jest jednak mało znaczący. Natomiast lepsze perspektywy amerykańskiej gospodarki, idą w parze z gorszymi dla strefy euro.