Srebro: Płynność zniknęła w kilka minut

Największe uderzenie przyjęło srebro. Po wczorajszym szczycie w okolicy 121 USD za uncję, dzisiejszy handel przyniósł gwałtowny zjazd. W zależności od platformy i kwotowania intraday, widzieliśmy poziomy od 84 USD aż do 75 USD na kontraktach terminowych. To spadek o ponad 35% w skali dnia.

Skąd tak duży rozjazd w cenach? Gdy rynek jest jednostronnie „zapakowany” w longi, wystarczy mocniejszy impuls, by odpaliła się kaskada stop-lossów. Przy płytkim rynku, jakim charakteryzuje się srebro, płynność po prostu wyparowała. Efekt? Kolejne margin calle wymuszały sprzedaż po każdej dostępnej cenie.

Złoto: Efekt Warsha i silny dolar

Złoto straciło dziś około 10%, osiadając w rejonie 4 884 USD. Bezpośrednim zapalnikiem była informacja o nominacji Kevina Warsha na szefa Fed. Rynek błyskawicznie porzucił scenariusz „ultra-gołębiego” zwrotu, co przełożyło się na umocnienie dolara i skok rentowności obligacji USA. Metale, które nie wypłacają odsetek, automatycznie straciły w oczach kapitału krótkoterminowego.

Co dalej? Analiza techniczna i poziomy wsparcia

Taki ruch zwykle nie kończy się w jeden dzień. Rynek musi teraz odbudować płynność, a inwestorzy – zaufanie. Poniżej kluczowe punkty orientacyjne na najbliższe sesje:

Aktywo Wsparcie (Support) Opór (Resistance) Komentarz
Złoto 4 800 USD 5 120 USD Spadek wskaźnika RSI z poziomu 85 (ekstremalne wykupienie) na 45 w zaledwie kilka godzin to techniczne oczyszczenie, którego nie widzieliśmy od lat. Poziom 4 800 USD to psychologiczna bariera – jeśli zostanie obroniona, złoto może wejść w fazę nudnej, bocznej konsolidacji. Z kolei 5 120 USD to teraz "sufit", który wcześniej służył jako trampolina do wzrostów – teraz będzie bardzo trudny do przebicia bez nowej, osłabiającej dolara narracji.
Srebro 70 - 75 USD 90 USD Srebro zostawiło na wykresie "techniczne pogorzelisko". Wskaźniki godzinowe są dosłownie wbite w podłogę, co często zwiastuje tzw. dead cat bounce (krótkie, gwałtowne odbicie), ale nie oznacza końca trendu spadkowego. Strefa 70-75 USD to obecnie najważniejszy obszar popytowy – to tutaj rynek będzie szukał stabilizacji. Barierą psychologiczną stało się 90 USD; dopóki cena nie wróci powyżej tego poziomu, sentyment na srebrze pozostanie niedźwiedzi.

Warto obserwować zachowanie ceny spot w zestawieniu z rynkiem fizycznym. Przy tak dużej zmienności giełdowej, dealerzy mogą istotnie podnieść marże lub czasowo wstrzymać sprzedaż, by uniknąć ryzyka kursowego. Jeśli trzymają Państwo kruszce w formie fizycznej, dzisiejszy ruch na ekranach monitorów nie musi oznaczać realnej ceny transakcyjnej w skupach.

Moja obserwacja: Dzisiejszy zjazd to przede wszystkim sygnał, że rajd na metalach był w dużej mierze napędzany narracją o słabym dolarze, a nie wyłącznie fundamentami. Kolejne dni pokażą, czy popyt długoterminowy wróci do gry przy tych „promocyjnych” cenach, czy czeka nas dłuższa stagnacja.

Dane: Reuters, Bloomberg, notowania giełdowe z 30.01.2026. Materiał ma charakter informacyjny.

Zastrzeżenie: Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej. Poziomy wsparcia i oporu są szacunkowe. Inwestowanie w metale szlachetne wiąże się z wysokim ryzykiem.