Najważniejsze w 60 sekund
  • Ceny paliw w Polsce rosną od połowy lutego — benzyna Pb95 kosztuje średnio 5,74 zł/l, diesel 5,99 zł/l. Analitycy Reflex i e-petrol prognozowali na marzec dalsze podwyżki rzędu kilku–kilkunastu groszy na litrze tygodniowo, jeszcze przed eskalacją konfliktu.[5]
  • Bezpośrednie dostawy ropy do Polski nie są zagrożone — Orlen ma zdywersyfikowane źródła i długoterminowe kontrakty z Saudi Aramco i Equinorem. Minister klimatu potwierdził, że zapasy są zabezpieczone.[2][3]
  • Problemem nie jest brak ropy, lecz cena ropy. Giełdowa „premia za ryzyko" podbija notowania Brent niezależnie od tego, czy faktycznie zabraknie surowca. Ten koszt dociera na polskie stacje z opóźnieniem od kilku dni do ok. 2–3 tygodni.
  • Trzy scenariusze orientacyjne: krótki konflikt = podwyżki rzędu 12–20 gr/l w marcu. Przedłużająca się destabilizacja = diesel powyżej 6,50 zł/l, benzyna w okolicach 6,20–6,50 zł/l. Blokada Ormuz (wariant skrajny, mało prawdopodobny) = ropa powyżej 100 USD, paliwo w Polsce potencjalnie powyżej 7 zł/l przy jednoczesnym osłabieniu złotego.

1. Co się właściwie stało

Żeby zrozumieć, co czeka nas na stacjach, trzeba najpierw rozumieć, co wydarzyło się na Bliskim Wschodzie — bo skala tego konfliktu jest inna niż to, do czego przywykliśmy w ostatnich latach.

Według doniesień Reutersa i innych agencji prasowych w sobotę 28 lutego 2026 roku Stany Zjednoczone i Izrael przeprowadziły skoordynowany atak na cele strategiczne w Iranie. Prezydent Trump potwierdził operację wojskową i wezwał Irańczyków do obalenia reżimu. Iran odpowiedział uderzeniami na cele w regionie — w tym na amerykańskie bazy wojskowe w krajach ościennych. Pojawiły się niepotwierdzane przez wszystkie agencje doniesienia o śmierci najwyższego przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneia — sytuacja w tym zakresie pozostawała dynamiczna w chwili zamknięcia artykułu. Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej wydał ostrzeżenie radiowe do statków w Zatoce Perskiej, co spowodowało poważne zakłócenia w żegludze — choć na dzień 1 marca 2026 r. nie ogłoszono formalnej, pełnej blokady cieśniny.

Nie jest to pierwszy atak na Iran w ostatnim roku. W czerwcu 2025 roku USA zaatakowały trzy irańskie zakłady wzbogacania uranu — Fordo, Natanz i Isfahan. Tamten epizod podniósł cenę ropy WTI o blisko 10%, ale rynki uspokoiły się w ciągu kilku tygodni. Obecna eskalacja jest jakościowo inna — mamy do czynienia z atakami na szerokie cele strategiczne, odpowiedzią Iranu na kraje trzecie i realnymi utrudnieniami w żegludze przez jeden z najważniejszych szlaków morskich świata.

Rynki zareagowały jeszcze przed weekendem — w piątek 27 lutego ropa Brent podrożała do ok. 73 USD za baryłkę, rosnąc o prawie 3%. WTI osiągnęła ok. 72,50 USD — najwyższy poziom od siedmiu miesięcy. Pełna reakcja rynków — w tym ewentualna luka wzrostowa (price gap) — nastąpi po otwarciu sesji azjatyckich w niedzielę wieczorem czasu polskiego i będzie pierwszym testem tego, jak inwestorzy wyceniają skalę eskalacji. Bieżące notowania sprawdzaj w serwisach finansowych.

2. Dlaczego cała Europa nerwowo patrzy na Cieśninę Ormuz

Cieśnina Ormuz to wąski przesmyk — zaledwie 33 km w najwęższym miejscu — łączący Zatokę Perską z Zatoką Omańską i dalej z Morzem Arabskim. To przez nią transportuje się ok. jedną piątą globalnych dostaw ropy naftowej i znaczną część światowego eksportu LNG, głównie z Kataru.[10]

Żeby uzmysłowić sobie skalę: każdego dnia przez tę cieśninę przepływa ok. 17–21 milionów baryłek ropy i skroplonego gazu — ekwiwalent mniej więcej jednej piątej całej globalnej konsumpcji. Nie ma drugiego takiego wąskiego gardła w globalnym łańcuchu energetycznym. Kanał Sueski jest ważny, ale ma alternatywy (trasa wokół Afryki). Ormuz w praktyce nie ma — infrastruktura rurociągowa pozwalająca go ominąć jest niewystarczająca, choć Arabia Saudyjska dysponuje rurociągiem Petroline do portów nad Morzem Czerwonym (Yanbu), co częściowo łagodzi ryzyko dla jej własnego eksportu.

Ciekawostka

Przez Cieśninę Ormuz przepływa więcej ropy niż przez Kanał Sueski, Cieśninę Malakka i Cieśninę Duńską razem wzięte. Gdyby Ormuz został zablokowany nawet na tydzień, globalne rynki energetyczne odczułyby szok porównywalny z kryzysem naftowym 1973 roku — tyle że skompresowany w czasie.

Reuters podał, że co najmniej 150 tankowców przewożących ropę i LNG ograniczyło ruch lub zakotwiczniło w oczekiwaniu na wyjaśnienie sytuacji.[1] Greckie ministerstwo żeglugi zaleciło statkom pod grecką banderą unikanie tego rejonu. Podobne ostrzeżenia wydała Wielka Brytania. Duński Maersk — jeden z największych armatorów świata — zawiesił kursy przez Cieśninę.

Podkreślam: na ten moment mówimy o poważnych zakłóceniach w ruchu i ostrzeżeniach, nie o ogłoszonej formalnej blokadzie. Ale rynki finansowe nie czekają na potwierdzenie najgorszego scenariusza — reagują na prawdopodobieństwo, nie na pewność. I samo ryzyko zakłóceń wystarczy, żeby podnieść cenę baryłki ropy o kilka, kilkanaście, a w skrajnym przypadku kilkadziesiąt dolarów.

3. Jak ropa naftowa staje się ceną na polskim pylonie

Tu warto się zatrzymać, bo większość komentarzy w mediach przeskakuje od „baryłka ropy drożeje" do „7 złotych za benzynę" bez wyjaśniania, jak jedna liczba przekłada się na drugą. A mechanizm wcale nie jest prosty i nie jest automatyczny.

Cena litra benzyny Pb95 na polskiej stacji składa się z kilku warstw. Na samym dole jest koszt zakupu ropy i jej przerobienia w rafinerii na gotowy produkt — to orientacyjnie 30–40% tego, co płacisz przy dystrybutorze. Potem dochodzą podatki i opłaty: akcyza (1529 zł za 1000 litrów benzyny), opłata paliwowa (210,29 zł/1000 l od stycznia 2026 roku), opłata emisyjna (ok. 80 zł/m³), opłata zapasowa (ok. 44 zł/m³ dla benzyny) i na samym końcu 23% VAT, naliczany od sumy wszystkich poprzednich składników, łącznie z innymi podatkami. Tak — w Polsce płacimy podatek od podatku.[11]

Razem te obciążenia stanowią ponad 55% ceny końcowej. Resztę stanowi cena surowca i rafinacji plus marża hurtowa i detaliczna operatora stacji.

Szacunkowa struktura ceny benzyny Pb95 Polska, marzec 2026 r. (przy cenie 5,74 zł/l) CENA NA STACJI 5,74 zł za litr 35% Surowiec + Rafinacja 26% Akcyza 19% VAT (23%) 10% Opłaty paliwowe/inne 10% Marża stacji (szacunkowo) * Dane orientacyjne. Dokładny podział zależy od wahań hurtowych i polityki stacji.

Dlaczego to ważne? Bo oznacza coś, o czym się rzadko mówi wprost: nawet jeśli ropa podrożeje o 50%, cena na stacji nie wzrośnie o 50%. Podatki i opłaty są w większości stałe — akcyza nie rośnie razem z ceną baryłki. Rośnie tylko ta część ceny, która zależy od surowca, plus VAT naliczany od całości. W praktyce wzrost ceny ropy o 10 USD za baryłkę to orientacyjnie 12–18 groszy na litrze w Polsce, w zależności od kursu złotego do dolara i marż pośredników. Liczby krążące w mediach (np. „ropa o 50 USD droższa = benzyna o 2 zł droższa") są zwykle zawyżone, bo nie uwzględniają tej amortyzacji podatkowej.

Drugi ważny mechanizm: opóźnienie. Ceny na giełdach ropy skaczą w ciągu godzin. Ceny hurtowe w polskich rafineriach reagują w ciągu kilku dni. Ceny na stacjach — zwykle z opóźnieniem od kilku dni do ok. 1–3 tygodni, zależnie od dynamiki rynku.[5] I to opóźnienie działa asymetrycznie: podwyżki na stacjach pojawiają się szybciej niż obniżki. To nie jest spisek — to efekt tego, że stacje kupują paliwo z wyprzedzeniem, a przy rosnących cenach próbują zabezpieczyć się przed stratą na zapasach kupionych po starej, niższej cenie.

Na dzień 28 lutego 2026 roku hurtowa cena benzyny Pb95 w Orlenie wynosiła 4466 zł/m³, co po doliczeniu VAT daje ok. 5,49 zł/l. Średnia cena detaliczna — 5,74 zł/l (dane e-petrol z 25 lutego). Diesel w hurcie: 4809 zł/m³ (ok. 5,92 zł/l z VAT), w detalu: 5,99 zł/l. Różnica to marża operatora stacji — i w lutym Orlen dwukrotnie podniósł ceny hurtowe, co jeszcze nie w pełni przełożyło się na dystrybutory.[5]

4. Czy Polsce zabraknie paliwa? Co mówi Orlen

Krótka odpowiedź: nie — przynajmniej nie w najbliższych tygodniach i miesiącach.

Orlen w sobotnim komunikacie dla PAP poinformował, że „nie identyfikuje zagrożeń dla ciągłości dostaw ropy naftowej do Grupy".[2] Koncern podkreślił, że od lat realizuje strategię dywersyfikacji źródeł — ropa trafia do polskich rafinerii z basenu Morza Śródziemnego, Afryki Północnej i Zachodniej, Skandynawii, z krajowego wydobycia oraz na podstawie długoterminowych kontraktów z Saudi Aramco i norweskim Equinorem.

Ważny szczegół dotyczący konkretnego łańcucha logistycznego Orlenu: Orlen informował w czerwcu 2025 roku, że ropa w ramach umowy z Saudi Aramco transportowana jest do Polski przez porty nad Morzem Czerwonym (Yanbu) — z pominięciem Cieśniny Ormuz, dzięki saudyjskiemu rurociągowi Petroline. Przez Ormuz trafia natomiast LNG na podstawie kontraktu z Katarem.[12] Warto zaznaczyć, że to specyfika konkretnych kontraktów Orlenu — globalnie przez Ormuz przepływa ogromna ilość zarówno ropy, jak i gazu, i zakłócenia w żegludze wpływają na całość tych rynków, niezależnie od indywidualnych łańcuchów dostaw.

Łańcuch dostaw Orlenu

Ropa saudyjska do Polski jedzie rurociągiem Petroline (1200 km) z pól naftowych Ghawaru do portu Yanbu nad Morzem Czerwonym — omijając Ormuz. Stamtąd tankowcem przez Kanał Sueski i Morze Śródziemne do Gdańska (terminal Naftoport). Cała trasa zajmuje ok. 2–3 tygodnie.

W niedzielę minister klimatu i środowiska Krzysztof Motyka potwierdził na platformie X, że dostawy ropy i gazu realizowane są bez zakłóceń, Polska posiada zabezpieczone zapasy surowców, a infrastruktura gazowa i naftowa działa w pełnym zakresie.[3] Gaz-System — operator przesyłowy gazu — wydał osobny komunikat, potwierdzając stabilność krajowego systemu.[4] Polska utrzymuje ustawowy obowiązek posiadania rezerw strategicznych odpowiadających ok. 90 dniom importu — wynikający z dyrektywy UE 2009/119/WE.

Ale „brak zagrożenia dla dostaw" to nie to samo, co „brak wzrostu cen". Polska może mieć fizyczny dostęp do ropy — i jednocześnie kupować ją po znacznie wyższej cenie, bo globalna premia za ryzyko podbija notowania na wszystkich rynkach, nie tylko na tych bezpośrednio powiązanych z Zatoką Perską.

5. Trzy scenariusze dla cen na polskich stacjach

Nikt nie wie, jak daleko posunie się ten konflikt. Na podstawie dostępnych analiz i historycznych analogii można zarysować trzy ramowe scenariusze. Są to autorskie widełki orientacyjne, a nie prognozy oparte na jednym modelu ekonometrycznym — traktuję je jako ćwiczenie myślowe ilustrujące zależności, nie jako przepowiednię. Podane zakresy cen paliw w Polsce uwzględniają mechanizm amortyzacji podatkowej opisany w sekcji 3 i zakładają relatywnie stabilny kurs złotego do dolara (ok. 3,90–4,10 USD/PLN).

Scenariusz A: krótki, kontrolowany konflikt. Trump wielokrotnie sygnalizował, że zależy mu na szybkim rozstrzygnięciu. Jeśli operacja zakończy się w ciągu tygodni, żegluga przez Ormuz zostanie szybko przywrócona do normy, a irańska odpowiedź ograniczy się do symbolicznych uderzeń — Brent prawdopodobnie ustabilizuje się w przedziale 75–80 USD za baryłkę. Analitycy BM Reflex prognozowali na początek marca podwyżki rzędu 3–4 groszy na litrze benzyny i 3 groszy na litrze diesla tygodniowo.[5] W tym scenariuszu łączny wzrost w marcu to szacunkowo ok. 12–20 groszy na litrze. Pb95 kończy miesiąc w okolicach 5,85–5,95 zł/l, diesel 6,10–6,20 zł/l.

Scenariusz B: przedłużająca się destabilizacja. Konflikt trwa tygodnie lub miesiące, żegluga przez Ormuz jest istotnie utrudniona, ubezpieczyciele podnoszą premie za transport, część tankowców omija region dłuższą trasą. Brent idzie w okolice 85–100 USD za baryłkę. Analitycy Barclays wskazywali, że przy poważniejszym zaostrzeniu ropa może przekroczyć 90 USD.[7] W Polsce oznaczałoby to szacunkowo diesel powyżej 6,40–6,80 zł/l, benzynę w przedziale 6,10–6,50 zł/l — przy założeniu stabilnego kursu złotego.

Scenariusz C: pełna lub długotrwała blokada Cieśniny Ormuz. To scenariusz skrajny i — moim zdaniem — mało prawdopodobny. Zablokowanie Ormuz uderzyłoby w samych sojuszników Iranu i w Chiny, które są głównym odbiorcą ropy z regionu. Analitycy szacowali, że przy takim scenariuszu baryłka ropy mogłaby osiągnąć poziomy powyżej 120–150 USD.[9] W Polsce przy ropie powyżej 120 USD i jednoczesnym osłabieniu złotego do dolara do poziomu 4,30–4,50 cena litra paliwa mogłaby przekroczyć 7–8 zł, a przy wariancie ekstremalnym (150 USD, kurs 4,50) zbliżyć się do 9–10 zł/l. Ale „mało prawdopodobny" to nie „niemożliwy" — i warto wiedzieć, jakie liczby stoją za nagłówkami.

ScenariuszBrent (USD/bbl)Pb95 (zł/l) — szacunek orientacyjnyON (zł/l) — szacunek orientacyjnyOcena jakościowa
A — krótki konflikt73–80~5,85–5,95~6,10–6,20możliwe przy szybkiej deeskalacji
B — przedłużająca się destabilizacja85–100~6,10–6,50~6,40–6,80realne przy braku porozumienia
C — blokada Ormuz (skrajny)120–150+~7,50–10,00*~8,00–10,00+*mało prawdopodobne, lecz możliwe

* Scenariusz C przy ropie 150 USD zakłada jednocześnie istotne osłabienie złotego (USD/PLN powyżej 4,30–4,50) i brak jakiejkolwiek interwencji rządowej. To iloczyn kilku skrajnych założeń jednocześnie. „Prawdopodobieństwo" we wszystkich scenariuszach jest oceną jakościową, nie kwantyfikacją — nikt nie jest w stanie przypisać precyzyjnych procentów scenariuszom, których kluczowe zmienne zależą od nieprzewidywalnych decyzji politycznych.

6. OPEC+ otwiera kurki — czy to wystarczy?

W niedzielę 1 marca — dzień po ataku — kraje OPEC+ uzgodniły zwiększenie wydobycia o 206 tysięcy baryłek dziennie, począwszy od kwietnia.[6] W komunikacie nie padły bezpośrednie nawiązania do konfliktu, ale timing nie jest przypadkowy — Reuters odnotował, że sojusz rozważał różne warianty wzrostu produkcji, w tym bardziej i mniej agresywne opcje.

Czy 206 tysięcy baryłek dziennie to dużo? W kontekście globalnego rynku, na którym dziennie zużywa się ponad 100 milionów baryłek — nie. To ok. 0,2% światowej konsumpcji. Przy scenariuszu ograniczonego konfliktu (A) może wystarczyć, żeby stłumić część premii za ryzyko. Przy scenariuszu przedłużającej się destabilizacji (B) — prawdopodobnie nie.

Ważniejsze jest to, ile OPEC+ ma jeszcze „w rezerwie". Nadwyżkowe moce produkcyjne grupy koncentrują się głównie w Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratach Arabskich — według szacunków analityków łącznie kilka milionów baryłek dziennie, choć rzeczywista dostępna i szybko mobilizowalna nadwyżka jest prawdopodobnie mniejsza niż oficjalne deklaracje. Część analityków uważa opublikowane liczby za zawyżone.[10]

Dla porządku: OPEC+ przez większość 2025 roku stopniowo zwiększał wydobycie, cofając wcześniejsze cięcia. W sierpniu 2025 r. dodał 548 tysięcy baryłek dziennie, we wrześniu jeszcze więcej. Na I kwartał 2026 produkcję wstrzymano — teraz ją wznawia. To oznacza, że kartel nie ma aż tyle przestrzeni do manewru, ile mógłby sugerować sam fakt „zwiększenia wydobycia".

7. Czego uczą nas poprzednie kryzysy

Historia nie powtarza się dokładnie, ale rymuje wystarczająco, żeby wyciągnąć kilka wniosków.

Poprzednie kryzysy — lekcje z historii
cze 2025
Atak USA na irańskie obiekty nuklearne. Ropa WTI podrożała o blisko 10% w ciągu kilku dni. Ceny na polskich stacjach poszły w górę o ok. 15–20 groszy na litrze. Rynki uspokoiły się po kilku tygodniach — Iran nie odpowiedział pełnoskalowo, Ormuz nie został zagrożony.
lut 2022
Rosyjska inwazja na Ukrainę. Brent wystrzelił powyżej 120 USD, w Polsce przez kilka miesięcy płaciliśmy ponad 8 zł za litr diesla. Rząd Morawieckiego wdrożył Tarczę Antyinflacyjną (obniżka VAT z 23% do 8%, zerowanie akcyzy) — łącznie ścięło to cenę benzyny o ok. 90 gr/l, diesla o ponad złotówkę.
sty 1991
I wojna w Zatoce Perskiej. Przed atakiem koalicji ropa osiągnęła 40 USD (odpowiednik ok. 90 USD dzisiejszych). Po rozpoczęciu operacji „Pustynna Burza" ceny paradoksalnie spadły — inwestorzy uznali, że najgorszy scenariusz minął. Mechanizm „kupuj plotki, sprzedawaj fakty" działa do dziś.

Wniosek? Pierwsze tygodnie po eskalacji są zwykle najdroższe — rynki wyceniają najgorszy scenariusz. Potem, jeśli najgorsze się nie materializuje, następuje korekta. Ale jeśli konflikt się przedłuża lub eskaluje — korekty nie ma i ceny stabilizują się na nowym, wyższym poziomie. Kluczowe będą najbliższe 48–72 godzin otwarcia rynków.

8. Czego nie wiemy — i dlaczego to ważne

Rzetelność wymaga jasnego powiedzenia, gdzie kończą się fakty i zaczyna się niepewność. A niepewność w tym momencie jest ogromna.

Nie wiemy, jak długo potrwa konflikt. Trump sygnalizował chęć szybkiego zwycięstwa. Ale historia interwencji na Bliskim Wschodzie jest pełna przypadków, w których „szybka operacja" zamieniała się w wieloletnią obecność.
Nie wiemy, jak daleko posunie się Iran w odwecie. Dotychczasowe uderzenia objęły bazy wojskowe w regionie i ostrzeżenia w Ormuz. Ale Iran dysponuje możliwościami uderzenia w infrastrukturę energetyczną krajów ościennych — terminale LNG w Katarze, instalacje przetwórcze i terminale eksportowe w Arabii Saudyjskiej. Każdy taki atak zmieniłby kalkulację cenową fundamentalnie.
Nie wiemy, jak zachowa się kurs złotego. Polska kupuje ropę za dolary. Osłabienie złotego o 5% do dolara — co przy geopolitycznej niepewności jest scenariuszem realnym — dodałoby kolejne kilka–kilkanaście groszy do ceny litra. Analityk XTB Michał Stajniak wskazywał, że w warunkach geopolitycznego niepokoju dolar zwykle się umacnia, bo inwestorzy traktują go jako bezpieczną przystań.[8]
Nie wiemy, czy i kiedy rząd mógłby interweniować. Narzędzia istnieją: obniżka VAT, tymczasowe zamrożenie opłaty paliwowej, uwolnienie rezerw strategicznych. Każde ma koszt budżetowy, a obecny rząd nie zapowiadał takich kroków. Warto śledzić komunikaty Ministerstwa Finansów i Ministerstwa Klimatu w najbliższych dniach.

9. Co konkretnie możesz zrobić

Nie mam złudzeń — jako konsument nie masz wpływu na cenę baryłki ropy ani na politykę OPEC. Ale kilka rzeczy jest w Twoim zasięgu.

Nie panikuj przy dystrybutorze. Masowe „tankowanie na zapas" paradoksalnie podnosi ceny — tworzy sztuczny popyt, na który stacje reagują podwyżkami. Po wybuchu wojny w Ukrainie w 2022 roku widzieliśmy kolejki na stacjach, które same w sobie napędzały spiralę cenową. Orlen i minister klimatu potwierdzili, że dostawy nie są zagrożone — nie ma powodu, żeby napełniać kanistry.

Sprawdzaj ceny przed tankowaniem. Różnice między stacjami w tym samym mieście potrafią wynosić 20–30 groszy na litrze. Aplikacje takie jak Yanosik, AutoMapa czy e-petrol.pl pozwalają porównać ceny w okolicy. Przy pełnym baku (50 l) to różnica rzędu 10–15 zł. Przy cotygodniowym tankowaniu — kilkadziesiąt złotych miesięcznie.

Obserwuj ceny hurtowe, nie tylko detaliczne. Jeśli cena hurtowa Orlenu spada, a ceny na stacjach stoją w miejscu — masz argument, żeby poszukać tańszej stacji. Ceny hurtowe publikuje e-petrol.pl codziennie.

Jeśli prowadzisz firmę transportową — rozmawiaj z dostawcą paliwa o kontraktach terminowych. Duże floty mogą zabezpieczać cenę paliwa na kilka tygodni do przodu. Przy obecnej zmienności to nie koszt — to ubezpieczenie.

Nie wierz nagłówkom obiecującym „10 zł za litr". Jak pokazuje tabela scenariuszy powyżej, taki poziom wymagałby jednoczesnego zajścia kilku ekstremalnych warunków: pełnej blokady Ormuz, ropy powyżej 150 USD, osłabienia złotego i braku jakiejkolwiek reakcji rządowej. Każdy z tych warunków z osobna jest mało prawdopodobny — ich iloczyn jeszcze bardziej. Media żyją z kliknięć, a „10 zł za benzynę" klika się lepiej niż „podwyżka o 15–20 groszy". Rzetelna odpowiedź jest mniej efektowna, ale bardziej użyteczna.

FAQ — Konflikt na Bliskim Wschodzie a ceny paliw w Polsce

Ile będę płacić za benzynę w marcu 2026?

Na początku marca, przed eskalacją konfliktu, analitycy BM Reflex prognozowali podwyżki rzędu 3–4 gr/l tygodniowo dla benzyny i 3 gr/l dla diesla. W lutym ceny na stacjach wzrosły już o 10–11 gr/l. Jeśli konflikt nie eskaluje drastycznie (scenariusz A), Pb95 w marcu najprawdopodobniej znajdzie się w przedziale 5,85–5,95 zł/l, a diesel 6,10–6,20 zł/l. Przy dalszej eskalacji przedział się poszerza — patrz tabela scenariuszy w sekcji 5. Sytuacja jest dynamiczna — bieżące ceny sprawdzaj na e-petrol.pl.

Czy w Polsce może zabraknąć paliwa?

W perspektywie najbliższych tygodni — praktycznie nie. Polska ma strategiczne zapasy ropy i paliw (ustawowy obowiązek utrzymywania rezerw na ok. 90 dni importu), Orlen ma zdywersyfikowane dostawy, a minister klimatu potwierdził, że infrastruktura działa normalnie.[3] Problem nie dotyczy fizycznej dostępności, lecz ceny.

Dlaczego paliwo na stacjach drożeje, skoro atak był dopiero w sobotę?

Bo podwyżki widoczne na stacjach w ostatnich dniach lutego to efekt wcześniejszych ruchów na rynkach hurtowych — Orlen podniósł cenę diesla w hurcie o 19 gr/l i benzyny o 10 gr/l w ostatnim tygodniu lutego.[5] Ceny detaliczne reagują na zmiany hurtowe z opóźnieniem od kilku dni do ok. 1–3 tygodni. Efekt weekendowego ataku pojawi się na stacjach najwcześniej w drugiej połowie marca.

Czy powinienem tankować do pełna „na zapas"?

Jeśli Twój bak jest prawie pusty — oczywiście, zatankuj normalnie. Ale robienie zapasów w kanistrach lub masowe tankowanie z wyprzedzeniem jest niepotrzebne i kontrproduktywne. Dostawy do Polski nie są zagrożone, a panika zakupowa sama w sobie podbija ceny. Po wybuchu wojny w Ukrainie kolejki na stacjach napędzały lokalne podwyżki nawet bardziej niż giełdowe notowania ropy.

Czy rząd może obniżyć ceny paliw?

Może, ale na razie nie sygnalizuje takiego zamiaru. W ramach Tarczy Antyinflacyjnej w 2022 roku rząd Morawieckiego zastosował pakiet środków: obniżkę VAT z 23% do 8%, tymczasowe zerowanie akcyzy i wyłączenie podatku od sprzedaży detalicznej. Łącznie ścięło to cenę benzyny o ok. 90 gr/l, a diesla o ponad złotówkę. Gdyby rząd Tuska zastosował samo obniżenie VAT do 8%, efekt byłby podobny — ale polityczna wola do powtórzenia tego kroku, z uwagi na koszt budżetowy, jest na razie niejasna.

A co z LPG?

Autogaz (LPG) jest mniej wrażliwy na kryzysy ropne niż benzyna i diesel, bo pochodzi częściowo z procesów rafinacji, a częściowo z wydobycia gazu ziemnego. Ceny LPG rosną wolniej — analitycy Reflex prognozowali podwyżki rzędu 2 gr/l tygodniowo na początku marca. Ale przy scenariuszach B i C (przedłużająca się destabilizacja, zagrożenie dla eksportu LNG z Kataru przez Ormuz) gaz też może podrożeć odczuwalnie.

Jak kurs złotego wpływa na cenę paliwa?

Ropa wyceniana jest w dolarach. Jeśli złoty osłabi się do dolara — a przy geopolitycznej niepewności tak się zwykle dzieje — ten sam baryłek ropy kosztuje nas więcej w przeliczeniu na złotówki. Orientacyjna zasada: osłabienie złotego o 10 groszy do dolara (np. z 4,00 do 4,10 USD/PLN) to mniej więcej 2–4 grosze więcej na litrze paliwa na stacji. Przy większych ruchach walutowych efekt jest silniejszy i może istotnie zmodyfikować każdy z powyższych scenariuszy cenowych.

Źródła i materiały

  1. Reuters / PAP, doniesienia o ostrzeżeniach IRGC dla statków w Zatoce Perskiej oraz ograniczeniach ruchu ok. 150 tankowców, 28 lutego – 1 marca 2026.
  2. Orlen S.A., oświadczenie dla PAP w sprawie ciągłości dostaw ropy naftowej, 28 lutego 2026.
  3. Krzysztof Motyka, minister klimatu i środowiska, wpis na platformie X dot. bezpieczeństwa energetycznego Polski, 1 marca 2026.
  4. Gaz-System, komunikat dot. stabilności krajowego systemu przesyłowego gazu, 1 marca 2026.
  5. BM Reflex / e-petrol.pl — średnie ceny detaliczne i hurtowe paliw w Polsce, notowania z 25–28 lutego 2026 r.
  6. OPEC+, komunikat o uzgodnieniu wzrostu produkcji o 206 tys. baryłek dziennie od kwietnia 2026, za Reuters/Bloomberg, 1 marca 2026.
  7. Barclays Research, prognoza cen ropy Brent w scenariuszach destabilizacji Bliskiego Wschodu, cytowana przez serwisy finansowe, luty–marzec 2026.
  8. Michał Stajniak, wicedyrektor działu analiz XTB, komentarz dot. scenariusza 100 USD/bbl, osłabienia złotego i cen paliw, WNP.pl, 1 marca 2026.
  9. Dawid Czopek, zarządzający Polaris FIZ, analiza dot. scenariusza blokady Ormuz i cen powyżej 120–150 USD/bbl, money.pl, luty 2026.
  10. U.S. Energy Information Administration (EIA), World Oil Transit Chokepoints — dane o przepustowości i wolumenach Cieśniny Ormuz; Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA), dane o strukturze mocy produkcyjnych OPEC+.
  11. Ministerstwo Infrastruktury, obwieszczenie ws. stawek opłaty paliwowej na 2026 r. (M.P. 2025): benzyna 210,29 zł/1000 l, ON 453,52 zł/1000 l. Ustawa o podatku akcyzowym: stawka akcyzy na benzynę silnikową 1529 zł/1000 l.
  12. Orlen S.A., oświadczenie dot. źródeł dostaw ropy i struktury logistycznej (czerwiec 2025, po ataku USA na irańskie obiekty nuklearne) — za INNPoland.pl i money.pl.

Artykuł oddany do publikacji 1 marca 2026 r. o godz. 21:12 CET — w niedzielę, przed otwarciem rynków azjatyckich. Sytuacja geopolityczna i rynkowa zmienia się dynamicznie. Dane mogą być nieaktualne w momencie, gdy to czytasz. Bieżące notowania ropy: investing.com, stooq.pl. Bieżące ceny paliw w Polsce: e-petrol.pl.