Impulsem stały się obawy o to, że nienajlepsza sytuacja amerykańskiej gospodarki odsunie w czasie, oczekiwane przez inwestorów pod koniec roku, podwyżki stóp procentowych przez Fed.

Nie tylko obawy o kondycję gospodarki USA uzasadniają wzrost kursu EUR/USD. Impulsem podnoszącym notowania może być również sytuacja na rynku ropy, który ponownie stanął przed szansą wykreowania silniejszej wzrostowej korekty. Wtorkowy zwrot cen „czarnego złota” z poziomu ostatnich dołków, nawet jeżeli nie przyniesie silnego odbicia, to powinien skutkować ruchem w okolice 121-122 dolara za baryłkę (obecnie 117,50 dolara). Ujemna korelacja ropy z dolarem sprawia natomiast, że na taką zwyżkę amerykańska waluta powinna zareagować osłabieniem.

W kolejnych godzinach notowania EUR/USD będą kształtowane przez zachowanie ropy, na co duży wpływ mogą mieć publikowane o 16:35 tygodniowe dane o zapasach paliw w Stanach Zjednoczonych.

Impulsem zwiększającym aktywność inwestorów mogą być również lipcowe dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku w USA. Raport ten zostanie opublikowany o 14:30. Rynek szacuje, że zamówienia wzrosną o 0,1 proc.

Sytuacja techniczna na wykresie EUR/USD, po tym jak we wtorek stronie podażowej nie udało się w trwały sposób pokonać, zlokalizowanej na poziomie 1,4650 dolara, 2,5-letniej linii trendu wzrostowego (wykres dzienny), zwiększa szanse na ruch w okolice 1,49 dolara. Potwierdzeniem tego będzie trwałe wybicie powyżej 1,4735 dolara, czyli powyżej wstępnej linii bessy na wykresie godzinowym.