Później inwestorzy spodziewając się gorszych danych ze Stanów Zjednoczonych zwiększyli popyt na wspólną walutę. Rzeczywiście po południu nadeszły gorsze dane z rynku pracy oraz rynku nieruchomości, które osłabiły dolara. Na koniec dnia kurs znalazł się blisko poziomu otwarcia, czyli 1,5684. Obecnie jesteśmy nieco wyżej na poziomie 1,5720.
Umocnienie złotego
Wczorajszy dzień przyniósł znaczne umocnienie złotówki. Bardziej widoczne było to na parze EUR/PLN, która dziś rano znajduje się ok. 5 groszy niżej niż wczoraj rano. Z kolei kurs USD/PLN obniżył się o ok. 3 grosze, mimo że w tym samym czasie amerykańska waluta umacniała się na rynku światowym. Dziś czekają nas dwie publikacje z Polski, które potencjalnie mogą wpłynąć na kursy.
Piątek wypełniony publikacjami
Koniec tygodnia przyniesie istotne dane z Polski oraz USA. Najpierw o godzinie 10:00 poznamy dynamikę sprzedaży detalicznej oraz poziom bezrobocia w Polsce. Rynek oczekuje, że sprzedaż detaliczna wzrośnie do 16% r/r z 14,9% w miesiącu poprzednim. Natomiast bezrobocie zapewne spadnie do 9,6% z 10%. O ile oczekiwania co do bezrobocia mogą się sprawdzić, to dynamika sprzedaży może okazać się niższa, na co wskazują opublikowane niedawno dane o dynamice produkcji przemysłowej. Następnie o godzinie 14:30 napłyną dane ze Stanów Zjednoczonych. Poznamy dynamikę zamówień na dobra trwałe (prognoza wynosi -0,2% m/m), a także całkowite zamówienia na dobra trwałe (prognoza wynosi -0,3% m/m). Spadek tych wskaźników jest bardzo prawdopodobny, ponieważ firmy amerykańskie oczekując pogorszenia się warunków biznesowych mogły ograniczać swoje wydatki inwestycyjne. Pod koniec sesji europejskiej, o godzinie 15:55, poznamy poziom indeksu nastroju konsumentów Uniwersytetu Michigan. Oczekujemy, że pozostanie on bez zmian na poziomie 56,4 pkt. O godzinie 16:00 opublikowana zostanie liczba sprzedanych domów na rynku pierwotnym w USA. Spodziewany jest jej spadek do 500 tyś (poprzednio 512 tyś), choć wynik ten może okazać się gorszy.