Tym samym złoty powoli zbliża się do minimów, które osiągnął ostatnimi czasy a jutrzejszy odczyt sprzedaży detalicznej, gdyby okazał się wyższy od prognoz może stanowić impuls ku takiemu ruchowi. Jednak według naszych prognoz dynamika sprzedaży detalicznej wyhamowała w czerwcu i spodziewamy się odczytu na poziomie 8,7% w relacji rocznej wobec 14,9% r/r miesiąc wcześniej.
Publikacje raportów makroekonomicznych, które ujrzały dziś światło dzienne nie były optymistyczne dla poszczególnych gospodarek. Indeks klimatu gospodarczego instytutu Ifo, który obrazuje nastroje wśród niemiecki przedsiębiorców, spadł w lipcu do 97,5 pkt. z 101,3 pkt. w czerwcu. Prognozy zakładały spadek do 100,2 pkt. Jest to najniższy odczyt od trzech lat. Na reakcję inwestorów nie trzeba było czekać długo, kurs EURUSD natychmiast zniżkował. Oliwy do ognia dolały wstępne odczyty indeksów PMI. Indeks PMI w sektorze usług spadł do poziomu 48,3 pkt z 49,1 pkt miesiąc wcześniej a indeks PMI w sektorze produkcyjnym spadł do poziomu 47,5 pkt z 49,2 pkt miesiąc wcześniej. Bardzo słabe dane napłynęły z gospodarki brytyjskiej. Sprzedaż detaliczna na wyspach spadła w ujęciu miesięcznym o 3,9% a w relacji rocznej wzrosła o 2,2%. Prognozy zakładały odczyt na poziomie -2,5% m/m oraz +4% r/r. Kolejne publikacje raportów makroekonomicznych z Wielkiej Brytanii utwierdzają w przekonaniu, że ten wyspiarski kraj ma bardzo duże problemy gospodarcze i pomimo, że wczorajszy protokół z posiedzenia BoE pokazał, że jeden z członków głosował za podwyżką stóp procentowych, nie spodziewamy się takich ruchów do końca roku, a kurs szterlinga powinien się do większości walut systematycznie osłabiać.
Narodowy Bank Polski opublikował dziś „Minutki” z ostatniego posiedzenia RPP i pomimo, że nie wpłynęły one na notowania złotego, to warto się przyjrzeć o czym na tym spotkaniu dyskutowano. Z komunikatu można wyczytać, że dyskutowano o perspektywach wzrostu gospodarczego, rynku pracy oraz o wpływie kursu walutowego na przyszłą inflację. Zdaniem części członków Rady majowe dane o produkcji przemysłowej mogą sygnalizować obniżenie aktywności w gospodarce polskiej w najbliższym okresie.
Za Oceanem najważniejszą informację była publikacja raportu o sprzedaży domów na rynku wtórnym. W czerwcu liczba sprzedanych domów spadła o 2,6% wobec prognozowanego spadku 1%. Tym samym publikacja ta potwierdza jednorazową „wystrzał” pozwoleń na budowę nowych domów, którego byliśmy świadkami w poprzednim tygodniu (wynikał z wprowadzenia nowego prawa nieruchomości w północno-wschodniej części Stanów Zjednoczonych, przed którym wielu występujących o pozwolenie chciało uciec). Na uwagę zasługuje dzisiejsza sesja na GPW, którą zdominowały wysokie obryty, których wolumen przekroczył 1,7 mld złotych. Niestety, dane makro z Europy oraz USA zaszkodziły notowaniom indeksu WIG20, który ostatecznie zamknął się na poziomie 2603 pkt, co jest spadkiem o 0,92% wobec zamknięcia notowań w dniu wczorajszym.