Niepewności sprzyjało również wyczekiwanie na dzisiejsze wystąpienie Bena Bernanke, który będzie przedstawiał półroczny raport nt. stanu i perspektyw gospodarki. Część inwestorów obawia się, że zawirowania na rynku pieniężnym oraz słabość gospodarki USA odsunie w czasie podwyżki stóp procentowych. Również dynamicznie rósł kurs GBPUSD z łatwością pokonując barierę 2,00 (lokalne maksimum 2,0155), ten z kolei był spotęgowany porannym odczytem inflacji CPI z Wielkiej Brytanii. Dynamika cen konsumenckich wyniosła w czerwcu 0,7% w ujęciu miesięcznym oraz 3,8% w relacji rocznej. Konsensus prognostyczny zakładał wzrost cen w ujęciu miesięcznym o 0,4% a w relacji rocznej o 3,6%. Dynamicznego wzrostu EURUSD nie wyhamował słaby odczyt indeksu zaufania inwestorów ZEW. W lipcu spadł on do poziomu -63,9 pkt wobec -52,4 pkt miesiąc wcześniej. Prognoza zakładała, że spadek będzie dużo niższy i osiągnie poziom -55 pkt.

O 14:00 napłynęły informacje opublikowane przez Główny Urząd Statystyczny. Dynamika cen konsumenckich wyniosła w czerwcu 4,6% - nieco wyżej niż konsensus rynkowy oraz prognoza Ministerstwa Finansów. W skali miesięcznej najbardziej podrożały paliwa, bo o 3,3%, co nie może być zaskoczeniem. Wyższa od prognoz okazała się również być dynamika płac, która w ujęciu rocznym wyniosła 12% (konsensus 11,1% r/r). O 4,8% wzrosło zatrudnienie, jednak rynek oczekiwał tego odczytu na poziomie 5,2% r/r. Utrzymująca się cały czas wysoka dynamika wynagrodzeń, której tym razem towarzyszy niższe zatrudnienie może sugerować, że w kolejnych miesiącach, płace nie będą już tak szybko rosły. Informacje, pomimo, że pro-złotowe nie wpłynęły istotnie na kurs złotego, EURPLN poruszał się dzisiaj w okolicach poziomu 3,2550 - 3,2600, natomiast USDPLN 2,0350. Po publikacji danych głos zabrał Stanisław Owsiak z RPP. Stwierdził, że „dane o inflacji oraz z rynku pracy za czerwiec wpisują się w obraz gospodarki i nie zmieniają jej obrazu.” Jego zdaniem należy uważnie obserwować kolejne miesiące.

Pół godziny później ruszyła lawina publikacji makroekonomicznych zza Oceanu. Inflacja w cenach producentów wyniosła w czerwcu 1,8% w relacji miesięcznej oraz 9,2% w ujęciu rocznym. Po raz kolejny można się przekonać, jak ceny energii i paliw mają przełożenie na ceny producentów, porównując inflację PPI z PPI core, czyli „oczyszczoną” z cen energii i paliw, która wzrosła w czerwcu jedynie o 0,2% w relacji miesięcznej, przy prognozie wzrostu 0,3% m/m. W czerwcu po raz kolejny bardzo wolno rosła sprzedaż detaliczna. W ujęciu miesięcznym wzrosła jedynie o 0,1% wobec 0,8% (po korekcie)miesiąc wcześniej. Sprzedaż detaliczna, z wyłączeniem sprzedaży samochodów, wzrosła w czerwcu o 0,8%, po wzroście miesiąc wcześniej o 1,2%. Równocześnie z danymi o sprzedaży detalicznej oraz inflacji PPI, nowojorska Rezerwa Federalna podała, że indeks NY Empire State, obrazujący aktywność wytwórczą w rejonie Nowego Jorku wzrósł do poziomu -4,9 pkt z -8,7 pkt miesiąc wcześniej. Jednak wskaźnik ten nadal przyjmuje ujemne wartości co oznacza, że w dany sektor kurczy się. Ostatnim wydarzeniem w dniu dzisiejszym będzie wystąpienie szefa Fed przed senacką komisją bankową nt. stanu i perspektyw gospodarki. Jego wypowiedź może wywołać dużą zmienność na rynku walutowym.