Obydwie gospodarki – zarówno amerykańska, jak i europejska – mają swoje słabości. Bardzo istotny dla eurodolara będzie przyszły tydzień, kiedy to zarówno ze Stanów, jak i z Eurolandu nadejdzie bardzo dużo informacji. Do tego czasu najważniejsza para walutowa powinna poruszać się w przedziale 1,56-1,58 EURUSD.

W dniu dzisiejszym najbardziej istotnym wydarzeniem będzie ogłoszenie decyzji Banku Anglii o wysokości stóp procentowych. Spodziewamy się, podobnie jak większość analityków, że stopa podstawowa pozostanie na niezmienionym poziomie 5%. Jedyne publikowane w dniu dzisiejszym dane z USA to liczba nowo rejestrowanych bezrobotnych (przewidywania mówią o 395 tys. osób, które zarejestrowały się w urzędach pracy w tym tygodniu). O 16:00 inwestorzy będą uważnie śledzić wystąpienie Bena Bernanke oraz Henry’ego Paulsona przed komisją Kongresu. Spotkanie zatytułowano „Systemic Risk and the Financial Markets”. Niewykluczone, że podobnie jak podczas wtorkowego wystąpienia na konferencji w Wirginii, Bernanke podąży tropem akcji Fedu, jego uprawnień oraz regulacji systemu finansowego.

Umocnienie złotego może trwać dalej. Szansę na powstrzymanie aprecjacji naszej waluty widzimy w przyszłym tygodniu – jeśli tylko którakolwiek publikacja danych makro z naszego kraju zawiedzie inwestorów. Obecnie powodem aprecjacji złotego są oczekiwania dotyczące poziomu stóp procentowych oraz postrzeganie ryzyka, które wiąże się z inwestycjami w naszą walutę jako coraz mniejszego. Im bliżej do dołączenia Polski do systemu kursowego ERM-2, tym pewniej inwestorzy czują się w Polsce. Dopóki notować będziemy szybkie tempo wzrostu gospodarczego, nie grozi nam istotna deprecjacja waluty.