Drożejąca ropa przekładała się również na zwyżkę cen innych surowców. Drożały zarówno metale szlachetne, jak i produkcyjne. Sytuacja ta przekładała się na osłabienie amerykańskiej waluty. Nie doszło jednak do zmiany sytuacji technicznej pary EUR/USD. Maksimum piątkowej sesji europejskiej na parze EUR/USD wyniosło 1,5780. O dalszych wzrostach kursu eurodolara będzie można mówić po przebiciu istotnego oporu na poziomie 1,5850. Na razie jednak do tego nie doszło i w dalszym ciągu nie ma rozstrzygnięcia. Publikowane dziś dane makroekonomiczne zgodnie z oczekiwaniami nie miały wpływu na obraz rynku. Jednak publikacje ze Stanów Zjednoczonych należy uznać za pozytywne. Wzrosły bowiem wydatki konsumentów, w ujęciu miesięcznym w maju o 0,8%, co było wynikiem wyższym od prognozy i zrewidowanych in plus danych za kwiecień (0,4%). Wzrosły również przychody amerykanów. Wskaźnik je obrazujący w ujęciu miesięcznym odnotował 1,9% zwyżkę w maju, w stosunku do 0,3% wzrostu w kwietniu. Gorzej od prognoz wypadł końcowy odczyt indeksu nastrojów Uniwersytetu Michigan. Wyniósł on w czerwcu 56,4 pkt, wobec wcześniejszych danych mówiących o odczycie na poziomie 56,7 pkt. Słabszy odczyt nie znalazł jednak odreagowania na rynku. Oczy inwestorów w obecnej chwili w dalszym ciągu zwrócone są na rynek ropy naftowej oraz notujące zniżki parkiety giełdowe.

Na krajowym rynku w dalszym ciągu obserwowaliśmy mocnego złotego. Para USD/PLN kończyła notowania w okolicach poziomu 2,1300. Para EUR/PLN w ciągu dnia zwyżkowała w okolice poziomu 3,3730, jednak w dalszej części piątkowej sesji kurs spadał i o godzinie 17:00 notowania znajdowały się na poziomie 3,3550.