Ostatnie wiadomości z gospodarki amerykańskiej nie dodawały siły dolarowi, jednak ciągle bez wyjaśnienia pozostaje kwestia stóp procentowych w USA. Jest to główny czynnik hamujący znaczną wyprzedaż dolara, gdyż inwestorzy ciągle liczą, że FED zmieni swoje nastawienie i zacznie podwyższać stopy. Dopiero jutrzejszy dzień może przynieść większą zmienność, gdyż poznamy cotygodniowe dane z rynku pracy w USA, a także indeks FED z Philadelphi. Poznamy zatem ocenę perspektyw biznesowych w okręgu Philadelphia.
Słabsza dynamika produkcji
Na parach złotowych było widać dziś nieznacznie większe zmiany niż na eurodolarze. Głównie za sprawą USD/PLN, który w początkowych godzinach handlu zszedł go poziomu 2,17, skąd nastąpiło szybkie odbicie i powrót do 2,18. EUR/PLN niestety nadal pozostaje prawie w miejscu. Poranne umocnie złotówki wprawdzie zadziałało również na tę parę, jednak ostatecznie znajdujemy się bardzo blisko wcozrajszego zamknięcia. Inwestorów nie zmobilizowały nawet dane opublikowane o godzinie 14:00.
Inflacja PPI wyniosła 2,8% względem prognozy 2,6%. Z kolei dynamika produkcji przemysłowej wyniosła zaledwie 2,3% (oczekiwano 7,4%). Zwolnienie produkcji jest zatem znaczne. Nie wydaje się jednak, że wystarczy to, aby RPP powstrzymała się od podwyższenia stóp w czerwcu. Daje jednak podstawy, aby sądzić, że w przypadku podobnego wyniku w przyszłym miesiącu, była to ostatnia podwyżka.