Kurs EUR/USD obniżał się coraz bardziej, by w końcu przebić się przez 1,54. Jednak spadki te nie okazały się trwałe, a podczas sesji azjatyckiej powróciliśmy na chwilę w okolice 1,5460. Obecnie dolar ponownie zyskuje i ostatni dzień tygodnia zaczynamy od poziomu 1,5425. Znaczny wpływ na dzisiejsze zachowanie kursu mogą mieć oczekiwania inwestorów co do publikowanych danych o inflacji, której poziom może wpłynąć na prawdopodobieństwo podwyższenia stóp przez FED w tym roku.
Czy inflacja dalej rośnie?
Polska waluta wczoraj sporo straciła. Zarówno kurs USD/PLN jak i EUR/PLN wzrosły zatrzymując się dopiero w okolicach psychologicznych barier odpowiednio 2,20 i 3,40. Wzrostom towarzyszyła duża zmienność, co wskazuje, że w tych ruchach mogli brać udział więksi gracze dysponującymi większym kapitałem. Obecnie dopiero trwałe przebicie tych poziomów będzie sygnałem, że czeka nas większe osłabienie złotówki. Dzisiejsze dane o inflacji mogą o tym zadecydować. W przypadku gdy inflacja okaże się niższa od prognoz, RPP będzie miała jeden argument za podwyżkami stóp mniej. Jeśli jednak odczyt będzie wyższy, to szanse na więcej niż jedną podwyżkę w tym roku wzrosną, a złotówka może się dzięki temu umocnić.
Co nas dzisiaj czeka?
Dzisiejszy dzień przyniesie sporo ważnych informacji. O godzinie 8:00 poznaliśmy już ostateczne dane o inflacji w największej gospodarce Europy – Niemczech. Zgodnie z przewidywaniami ceny dóbr konsumenckich wzrosły o 3% r/r. Oznacza to wzrost w porównaniu z odczytem 2,8% w poprzednim miesiącu. Ponadto o godzinie 14:00 poznamy wysokość inflacji CPI r/r w Polsce. Oczekiwany jest jej wzrost do poziomu 4,3% w porównaniu do 4% w kwietniu. Następnie o 14:30 opublikowane zostaną dane o inflacji CPI i inflacji bazowej w USA. W przypadku tej pierwszej rynek oczekuje wzrostu o 0,5% m/m, a w przypadku tej drugiej wzrostu o 0,2% m/m. Na koniec tygodnia, o godzinie 16:00 poznamy wartość indeksu nastroju Uniwersytetu Michigan. Będą to dane wstępne za czerwiec i rynek oczekuje jego niewielkiego spadku z poziomu 59,8 do 59,5 pkt. Jak widać znacząca część dzisiejszych danych to informacje o inflacji. Pierwsze wartości już poznaliśmy i wyszły one zgodne z oczekiwaniami. Inflacja w Niemczech rośnie, co potwierdza presję na wzrost cen w Europie. Można zatem spodziewać się, że Jean Claude Trichet nie będzie miał wyjścia i będzie musiał podnieść stopy na najbliższym posiedzeniu. Jeśli podobne dane będą wychodziły dla Polski i USA możemy spodziewać się znacznych ruchów na najważniejszych parach walutowych.