Reakcją rynku był wzrost wartości euro w stosunku do dolara, jednak wzrost ten okazał się nietrwały i w kolejnych godzinach obserwowaliśmy spadek kursu EUR/USD. Tuż przed godziną 16:00, kiedy to miał być opublikowany wskaźnik ISM jedno euro kosztowało 1,5516 dolara. Po publikacji, która ponownie okazała się lepsza od przewidywań, inwestorzy zwiększyli popyt na wspólną walutę i w godzinach popołudniowych kurs osiągnął dzienne maksimum 1,5588. Wyższe wartości wskaźników aktywności managerów w Stanach i Europie dają nadzieję, że sektor produkcyjny zacznie ponownie się rozwijać, a to z kolei poprawi sytuację na rynku pracy, gdzie liczba bezrobotnych nadal utrzymuje się na wysokim poziomie. Aktualny kurs to 1,5563.

…i słabsza złotówka

Złotówka podążała wczoraj za zmianami na EUR/USD. Publikowane informacje raz dodawały siły walucie europejskiej, a raz walucie amerykańskiej. Ogólnie patrząc złotówka straciła na wartości podczas wczorajszej sesji wobec obydwu najważniejszych walut. Para EUR/PLN nadal znajduje się w okolicach 3,3840, natomiast kurs USD/PLN kształtuje się na poziomie 2,1740.

Dziś dane o inflacji PPI

Dziś czekają nas trzy ważne wydarzenia. O godzinie 11:00 opublikowane zostaną zrewidowane dane o wzroście PKB w Eurolandzie, a także o inflacji producentów PPI za kwiecień. W przypadku PKB analitycy spodziewają się, że będzie to 0,7% q/q i 2,2% r/r, czyli wzrost w stosunku miesięcznym oraz brak zmian w stosunku rocznym. Natomiast inflacja prognozowana jest na poziomie 0,8% m/m i 6,1% r/r (poprzednie wartości to odpowiednio 0,7% i 5,7%). Jeśli oczekiwania analityków co do inflacji się potwierdzą, będzie to oznaczać, że obawy związane z niekontrolowanym wzrostem cen w Europie są uzasadnione. To z kolei zwiększy presję na Europejski Bank Centralny, który będzie musiał rozważyć ewentualną podwyżkę stóp procentowych. Wskazówek co do przyszłej polityki pieniężnej EBC będzie można szukać już dziś o godzinie 15:00, kiedy to odbędzie się wspólna konferencja szefów trzech banków centralnych: FED, EBC i BoJ. Na koniec dnia inwestorzy poznają dynamikę zamówień fabrycznych w USA. Oczekiwany jest jej spadek do poziomu 0,1% m/m (poprzednio 1,4%).