Spadek ten jest kolejnym sygnałem ostrzegawczym przed spowolnieniem gospodarczym w Europie. Jednak sądząc po ostatniej wypowiedzi prezesa Europejskiego Banku Centralnego J.C. Trichet'a, ECB nie zamierza obniżać stóp procentowych. Bank swoje działania zamierza skoncentrować na walce z rosnącą presją inflacyjną. Zdaniem Trichet'a stabilizacja cen jest wstępnym warunkiem do stabilizacji finansowej i jest bardzo ważnym zadaniem. Na otwarciu sesji europejskiej euro wyceniano na 1,5560 dolara. Po publikacji danych makroekonomicznych kurs EUR/USD zniżkował w okolice poziomu 1,5500. Rynek oczekiwał na odczyt wskaźnika ISM sektora produkcyjnego ze Stanów Zjednoczonych. Analitycy prognozowali, że w maju wyniesie on 48,5 pkt, wobec 48,6 pkt miesiąc wcześniej. Dane okazały się lepsze od prognoz, ISM wyniósł 49,6 pkt. Jednak wartość wskaźnika w dalszym ciągu pozostaje poniżej poziomu 50 pkt – oznaczającego ekspansję w sektorze. Reakcja rynku była ograniczona, kurs EUR/USD zniżkował na krótko do poziomu 1,5490, jednak szybko powrócił powyżej 1,5500.

Na krajowym rynku walutowym notowania uzależnione były w dużej mierze od kursu eurodolara. Po poranny słabszym niż miesiąc wcześniej odczycie indeksu PMI w Polsce para EUR/PLN zwyżkowała do poziomu 3,3830. W ciągu dnia kurs oscylował w okolicach 3,3770. Złoty tracił dzisiaj do dolara, kurs USD/PLN zwyżkował powyżej 2,1700, a po dobrych danych ze Stanów Zjednoczonych ustalił maksimum sesji europejskiej na poziomie 2,1800.