Względem zeszłego miesiąca jest to spadek o 1,3 punktu. Jest to kolejny wskaźnik, który powoli acz nieubłaganie zbliża się do granicznej wartości 50. Przekroczenie jej sugeruje narastanie pesymistycznych nastrojów wśród Amerykanów. Druga z publikacji to sprzedaż nowych domów. W tym przypadku również oczekuje się spadku wartości z 526 tys. na 520 tys. Pocieszające dla amerykańskich ekonomistów może być fakt, iż ubiegło miesięczny spadek wynosił ponad 8% podczas gdy obecnie prognoza szacuje wartość mniejszą o „zaledwie” 1,1%. Należy jednak pamiętać, iż są to zaledwie szacunki, a przy aktualnym stanie gospodarki USA i tzw. uklepywaniu dna mogą pojawiać się pozytywne niespodzianki.
Inne części globu nie przynoszą istotnych informacji makro mających potencjał oddziaływania na światowe finanse. Dla porządku należy jeszcze wspomnieć, iż dzisiaj ma miejsce pierwszy dzień posiedzenia RPP.
Otwarcie
Otwarcie na rynku walutowym przynosi niewielkie osłabienie złotówki. EurPln stracił ok. 30 pipsów (3,3940), natomiast UsdPln z poziomu 2,1480 powrócił na 2,1546. Ruch na parze dolarowo – złotówkowej niewątpliwie wynika z umocnienia dolara i powrotu z 1,5816 na 1,5750. Wydaje się, iż dzień dzisiejszy może okazać się szczególnie istotnym dla EurPln. Powrót zagranicznych inwestorów powinien dać odpowiedź, czy kontynuowany będzie ruch deprecjacyjny, czy zwycięży jednak wariant silnej złotówki. Należy zwrócić uwagę, iż mimo wczorajszej niewielkiej płynności EurPln zszedł do poziomu 3,39 co daje przewagę zwolennikom umacniania rodzimej waluty.