Środowa decyzja okazała się zaskoczeniem dla części analityków, którzy spodziewali się pauzy lub sygnału do cięcia w listopadzie. Rynek walutowy zareagował natychmiast, a inwestorzy oraz osoby spłacające kredyty zaczęli analizować skutki tej decyzji na codzienną sytuację finansową.

Na rynku Forex w południe wyraźnie widać wpływ decyzji RPP na kursy złotego wobec głównych walut. Złotówka lekko traci na wartości wobec dolara amerykańskiego, którego kurs według oficjalnych tabel NBP wynosi dziś 3,6619 zł. Dla euro wycena sięga 4,2533 zł, natomiast frank szwajcarski kosztuje 4,5712 zł, a funt brytyjski – wyceniany jest na 4,9103 zł. Niewielkie zmiany, ale wykazujące lekki wzrost presji podażowej na polską walutę, szczególnie w relacji do dolara, którego globalna siła rośnie w reakcji na utrzymanie restrykcyjnej polityki przez amerykański Fed.

Obniżka stóp procentowych przez RPP została uzasadniona spadkiem inflacji, która we wrześniu wyniosła około 2,9% rok do roku – nieco powyżej celu inflacyjnego NBP (2,5%), ale nadal w dopuszczalnym przedziale. Rada argumentowała, że poziom stóp jest zbyt wysoki wobec ograniczającego się tempa wzrostu cen i stabilizującej się sytuacji gospodarczej, a wydłużenie mrożenia cen energii elektrycznej dla gospodarstw domowych daje dodatkowe pole do luzowania polityki pieniężnej. Dodatkowo, dynamika wzrostu płac zaczęła wyraźnie hamować, zaś ostatnie dane z rynku pracy wskazują na możliwą kontynuację tego trendu. Ekonomiści ING podkreślali przed decyzją, że ten ruch by nie zaskoczył przy mogących się uaktualnić prognozach makroekonomicznych, choć podzielone głosy wśród obserwatorów pokazują, jak szeroki jest zakres niepewności wokół perspektyw stóp w Polsce.

Z punktu widzenia osób z kredytami zmiennoprocentowymi cięcie stóp oznacza wymierne korzyści. Niższe oprocentowanie przełoży się na spadek miesięcznych rat, a WIBOR 3M w reakcji na decyzję zaczął poruszać się coraz dynamiczniej w stronę 4,5% wobec wcześniejszych szczytów na poziomie 4,8-4,9%. Dla oszczędzających to kolejny sygnał, że realne stopy procentowe pozostają dodatnie, lecz oprocentowanie lokat oraz obligacji skarbowych najpewniej będzie korygowane w dół. Mimo to poziom realnej stopy procentowej nadal podwyższa atrakcyjność polskiej waluty dla inwestorów zagranicznych, którzy porównują ją z mniej korzystnymi rynkami Europy Zachodniej oraz krajów strefy euro.

Na szerokim rynku walutowym wyraźnie widać presję na złotego, ale nie jest ona gwałtowna. Kurs dolara amerykańskiego rośnie kolejny dzień z rzędu, co wpisuje się w globalny trend aprecjacji USD do niemal wszystkich głównych walut. Kurs USD/PLN ustabilizował się przy 3,66 zł, a para EUR/USD kontynuuje spadek poniżej 1,165 ze względu na silne dane ze Stanów Zjednoczonych i przewidywaną kontynuację restrykcyjnej polityki przez Rezerwę Federalną. Polska waluta pozostaje w środę stabilna wobec euro, a kurs EUR/PLN oscyluje tuż nad poziomem 4,25, odzwierciedlając umiarkowaną reakcję rynku na decyzję RPP.

Frank szwajcarski powraca do stabilnych wycen powyżej 4,57 złotego, a funt brytyjski kontynuuje marsz w stronę 5 złotych, co podkreśla, że inwestorzy chętnie dywersyfikują portfele o waluty uznane za bezpieczne. Kurs GBP/PLN notuje dziś najwyższy poziom od początku września, wzbogacając dynamikę rynku i podkreślając zależność złotego od wahań globalnych trendów oraz decyzji polskiego banku centralnego.

Rynek złotego wobec walut skandynawskich również wykazuje stabilność – koronę norweską wyceniono dziś przez NBP na 0,3658 zł, a dolara kanadyjskiego na 2,6244 zł. Obligacje denominowane w tych walutach pozostają rekomendowane dla osób ceniących większą stabilność i ograniczone ryzyko kursowe poza głównymi parą dolarową czy euro.

Decyzja RPP będzie miała dalekosiężne skutki dla polskiej gospodarki – z jednej strony taniejące kredyty dla firm i obywateli, z drugiej wyzwanie dla osób z oszczędnościami, które będą musiały szukać atrakcyjnych alternatyw inwestycyjnych poza klasycznymi produktami bankowymi. Już dziś widać, że oprocentowanie lokat-bankowych i obligacji skarbowych zaczęło reagować na zmiany w polityce pieniężnej, obniżając swoje stawki zarówno dla nowych, jak i dotychczasowych produktów.

W szerszym kontekście ostatnie decyzje RPP wpisują się w globalny krajobraz wyzwań: presję inflacyjną, zmienność kursów walut i rosnące ryzyko geopolityczne. Specjaliści zwracają uwagę, że Polska jest jednym z krajów regionu, gdzie cykl obniżek stóp procentowych nastąpił stosunkowo późno, co pozwoliło na skuteczne „schłodzenie” inflacji i utrzymanie stabilności kursu złotego w dłuższej perspektywie. Po dzisiejszym ruchu rynki oczekują kolejnych kroków ze strony banku centralnego w listopadzie, już po publikacji nowej projekcji inflacyjnej, a kluczowym czynnikiem będzie tempo wzrostu cen żywności oraz energii w IV kwartale.

Prezes NBP Adam Glapiński, komentując decyzję Rady, zaznaczył, że „obecne poziomy stóp mają zapewnić dalszą stabilizację sytuacji makroekonomicznej, a polityka pieniężna będzie prowadzona tak, by w pełni wykorzystać sprzyjający trend w gospodarce”. Eksperci rynku walutowego dodają, że lekka deprecjacja złotego po decyzji o cięciu stóp była oczekiwana, ale fundamentalna siła polskiej waluty nadal pozostaje solidna, zwłaszcza wobec rosnącego eksportu, niskiego bezrobocia i umiarkowanego tempa wzrostu cen.