Jednocześnie, swoje jeszcze śmielsze prognozy związane ze wzrostem światowego popytu na ropę utrzymał kartel OPEC. Organizacja ta w swoim comiesięcznym raporcie podała, że oczekuje tegorocznego wzrostu popytu na ropę na świecie o 2,25 mln baryłek, natomiast w przyszłym roku popyt ma zwyżkować o kolejne 1,85 mln baryłek. Obie wartości pozostały na niezmienionym poziomie w porównaniu do wcześniejszego raportu.
Wracając do Stanów Zjednoczonych, wczoraj optymizm na rynku ropy wsparła również publikacja Amerykańskiego Instytutu Paliw (American Petroleum Institute, API). W swoich cotygodniowych szacunkach dotyczących zapasów paliw w USA, API podał bowiem, że w poprzednim tygodniu zapasy ropy naftowej w USA spadły o 2,43 mln baryłek, czyli o więcej niż oczekiwano (-1,7 mln baryłek). Dziś swoje dane dotyczące zapasów paliw w USA przedstawi Departament Energii.
ZŁOTO
Ceny złota w oczekiwaniu na kolejne dane.
Piątkowe lepsze od oczekiwań dane z amerykańskiego rynku pracy i perspektywa przedłużania się okresu podwyższonych stóp procentowych w USA doprowadziły do tąpnięcia notowań złota i pogorszenia się średnioterminowych perspektyw dla cen tego kruszcu. Jednak na początku bieżącego tygodnia notowania kruszcu delikatnie odbiły w górę, a dziś poruszają się w konsolidacji w rejonie 2330 USD za uncję.
Na rynku złota trwa obecnie wyczekiwanie na ważne dzisiejsze dane i komunikaty ze Stanów Zjednoczonych. Pierwszym z nich będzie odczyt inflacji CPI w USA za maj, którego publikacja jest zaplanowana na 14:30 polskiego czasu. Im wyższa inflacja, tym mniejsze szanse na rychłe cięcie stóp procentowych w USA (i tym gorzej dla notowań złota) – i na odwrót.
Z kolei później pojawi się szereg informacji ze strony Fed. Oprócz decyzji ws. stóp procentowych (co do której szanse na zaskoczenie są niewielkie, oczekiwane jest pozostawienie stóp na dotychczasowym poziomie) pojawią się projekcje makroekonomiczne Fed oraz komunikat po posiedzeniu FOMC – i to właśnie one mogą rzucić więcej światła na dalszą politykę monetarną Fed.