Bezpośrednim technicznym impulsem do odbicia, była piątkowa obrona strefy wsparcia 1,5348-1,5408 dolara, jaką tworzą dołki z 24 marca br. na wykresie godzinowym i dziennym. Fundamentalnym impulsem powstrzymującym spadek EUR/USD jest czwartkowe posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego. Rynek oczekuje, że bank nie tylko nie zmieni stóp, pozostawiając główną stopę na poziomie 4 proc., ale wciąż utrzyma „jastrzębią” retorykę.

Wydarzeniem poniedziałku na rynku walutowym jest publikacja indeksu ISM obrazującego kondycję amerykańskiego sektora usług. W kwietniu oczekiwany jest jego spadek do 49,5 pkt. z 49,6 pkt. Takie dane są już w cenach. Wyraźnie większy spadek, może stać się istotnym pretekstem do pogłębienia wzrostowej korekty na EUR/USD. I odwrotnie. Z tym, że wyraźnie lepsze od prognoz dane będą oznaczały odczyt powyżej 50 pkt., a więc powyżej granicy oddzielającej rozwój od recesji w amerykańskich usługach. W takie sytuacji umocnienie dolara mogłoby być znaczące i bardzo gwałtowne.