Obecnie ceny tego surowca poruszają się w dużym stopniu pod dyktando sytuacji na Bliskim Wschodzie, jednak ona nie przekłada się na samą podaż ropy – a to z kolei ogranicza jej wpływ na jej ceny. Zresztą, nawet gdyby takie przełożenie fundamentalne się pojawiło, to miałoby ono wpływ przede wszystkim na ropę naftową gatunku Brent, natomiast już nie na pozostałe rynki.
Tę zależność świetnie odzwierciedliły dane dotyczące działań funduszy inwestycyjnych na kontraktach i opcjach na ropę naftową. W tygodniu zakończonym 16 kwietnia powiększyli oni długie pozycje na ropę Brent, ale ten ruch był nieznaczny w porównaniu do skali sprzedaży pozostałych gatunków ropy i paliw, w tym ropy naftowej gatunku WTI, benzyny czy diesla.
Takie ruchy inwestorów świadczą o tym, że dominującą narracją na rynku ropy pozostają obawy związane ze spowolnieniem gospodarczym oraz rozczarowującym popytem – natomiast niepokoje geopolityczne są na rynku ropy na razie dodatkowym akcentem, w niemal żaden sposób nie wpływającym na fundamenty.
ZŁOTO
Złoto najtańsze od dwóch tygodni.
W poprzednim tygodniu dynamika zwyżek cen złota wyraźnie wyhamowała, co było sygnałem słabnącej strony popytowej. W tym tygodniu z kolei ma miejsce dynamiczna korekta spadkowa notowań kruszcu, która sprowadziła cenę złota do okolic 2315 USD za uncję, czyli do najniższego poziomu od około dwóch tygodni.
Zniżka cen złota to efekt słabnących obaw związanych z sytuacją na Bliskim Wschodzie – ryzyko eskalacji konfliktu wyraźnie zmalało, co sprawiło również, że pozycja złota jako tzw. bezpiecznej przystani nieco osłabła.
Nie bez znaczenia dla cen złota jest także fakt, że oddala się perspektywa obniżek stóp procentowych w USA. Ze względu na wciąż podwyższoną inflację i niezłe dane z tamtejszego rynku pracy, Fed zapowiedział, że nie będzie się śpieszył z łagodzeniem polityki monetarnej. O ile wciąż oczekiwane są w tym roku obniżki stóp procentowych w USA, to będzie ich mniej i mogą nastąpić później niż się wcześniej spodziewano. A to z kolei ma pozytywny wpływ na dolara i negatywnie przekłada się na złoto.
Nie zmienia to faktu, że perspektywy dla cen kruszcu pozostają długofalowo dobre. W dłuższej perspektywie bazowym scenariuszem jest bowiem łagodzenie polityki monetarnej w USA, dalsze zakupy złota przez banki centralne oraz skłonność do dywersyfikowania ryzyka portfela przez inwestorów.