Dodatkowo - kluczowe wydarzenia mogące ustawić nastroje napłyną dopiero wieczorem: o godz. 20:00 poznamy zapiski z ostatniego posiedzenia FED (oczekiwania na cięcia stóp zaczęły znów rosnąć), a po sesji na Wall Street swoje wyniki finansowe zaprezentuje Nvidia, kluczowa spółka z branży AI będąca hitem ostatnich miesięcy. Obawy, co do tego, jak zostanie odebrany jej raport, doprowadziły wczoraj do spadków na giełdach. Czy to sugeruje, że sami inwestorzy mają świadomość, ze spekulacyjny balon jest już mocno napompowany? Skupmy się jednak na FED - czy dzisiejsze zapiski ze styczniowego posiedzenia mogą coś wnieść? Marzec jako termin pierwszej obniżki stóp jest skreślony, maj to zaledwie 37 proc., zatem realny jest czerwiec (79 proc.). Tu jednak ważniejsze będą dane PCE, ISM i odczyty z rynku pracy, czyli publikacje jakie poznamy w końcu lutego i pierwszej dekadzie marca. Tym samym protokół ze styczniowej dyskusji w FED raczej wniesie niewiele.

Dzisiaj układ na dolarze jest mieszany. Najsilniejsze są wspomniane już AUD i NZD, najsłabsze korony skandynawskie i jen. Generalnie jednak zmienność jest niewielka. W kalendarzu poza wspomnianymi minutkami FED o godz. 20:00, w zasadzie nie ma dzisiaj wiele publikacji.

EURUSD - powrót poniżej 1,08

Wczorajsze wybicie eurodolara ponad poziom 1,08 okazało się nietrwałe. Rynek nie poradził sobie zbytnio z oporem w okolicach 1,0830. Dzisiejsze zejście poniżej 1,08 może sygnalizować początek większego ruchu, choć rynek będzie potrzebował ku temu argumentów. Wieczorem mamy zapiski FED, ale istotniejsze może być zachowanie się rynków akcji na Wall Street. Kontynuacja korekty spadkowej może zacząć ważyć na EURUSD - mocniejszy dolar.