Statystyczna gałąź tej instytucji, Energy Information Administration (EIA) obniżyła bowiem w poprzednim tygodniu szacunki tegorocznego popytu na ropę naftową w Stanach Zjednoczonych. Jednocześnie, w raporcie podano, że w przyszłym roku popyt na benzynę w USA może spaść do najniższego poziomu od dwóch dekad. Warto wspomnieć, że w tym samym czasie, amerykańska produkcja ropy naftowej ma rosnąć, aczkolwiek mniej dynamicznie niż oczekiwano.

Sygnały obniżonego popytu na ropę naftową są dostrzegane także w Chinach, czyli kraju będącym największym importerem ropy i drugim największym jej konsumentem na świecie. W poprzednim tygodniu pojawiły się rozczarowujące dane makro z Chin, które podsyciły obawy o mniejszy popyt na paliwa w tym kraju. Ten scenariusz wspierają także wstępne informacje dotyczące zamówień na dostawy ropy na końcówkę bieżącego roku: w poprzednim tygodniu pojawiły się bowiem informacje o spadku zamówień na dostawy saudyjskiej ropy do Chin na grudzień. Arabia Saudyjska to największy eksporter ropy naftowej na świecie.

Oczywiście, w przypadku spadających cen ropy naftowej możemy się spodziewać reakcji państw OPEC+. Jak na razie, kraje te podtrzymały poziom cięć produkcji ropy, a swoje dobrowolne pogłębione cięcia wydobycia i eksportu do końca roku potwierdziły Rosja i Arabia Saudyjska.

MIEDŹ

Wzrostowy początek tygodnia na rynku miedzi.

Poprzedni tydzień na rynku miedzi zakończył się na wyraźnym minusie. Ceny miedzi w Stanach Zjednoczonych, po wcześniejszej serii wzrostów, gwałtownie zawróciły na południe, powracając do okolic tegorocznych minimów. Obecnie cena miedzi w USA oscyluje w rejonie 3,60 USD za funt, podczas gdy ważne techniczne poziomy wsparcia i jednocześnie rejony tegorocznych minimów, to rejony 3,52-3,55 USD za funt.

Dzisiaj nastroje na tym rynku są nieco lepsze, co wynika z mniejszej awersji inwestorów do ryzyka na światowym rynku. Niemniej, polepszenie nastrojów na razie jest chwiejne, bowiem presję na ceny miedzi nieustannie wywierają przede wszystkim obawy związane z przyszłością gospodarki Chin, czyli kraju generującego ponad połowę światowego popytu na miedź. Ubiegłotygodniowe słabe dane z rynku chińskiego podkreśliły wątłość ożywienia gospodarczego w Chinach w bieżącym roku i rozbudziły uzasadnione obawy związane z przyszłym popytem na metale w Państwie Środka.