Wczoraj uwagę inwestorów na rynku ropy z pewnością przyciągnęły dane dotyczące zmiany zapasów paliw w Stanach Zjednoczonych. Departament Energii USA tradycyjnie w środę zaprezentował swój raport, jednak rozminął się on z szacunkami przedstawionymi przez Amerykański Instytut Paliw (API) we wtorek. To o tyle istotne, że dane API często stanowią pewien prognostyk wyników zaprezentowanych później przez departament.

O ile wyliczenia API pokazały wzrost zapasów ropy naftowej w USA w poprzednim tygodniu, to w raporcie Departamentu Energii podano, że jednak spadły one o 600 tys. baryłek do poziomu 456,8 mln baryłek. To jednak nadal nie jest szczególnie optymistyczny wynik, biorąc pod uwagę fakt, że na rynku oczekiwano większego spadku, nawet o ponad 2 mln baryłek.

Jednocześnie w poprzednim tygodniu spadły zapasy benzyny (o 786 tys. baryłek) i destylatów (o 245 tys. baryłek). W obu przypadkach także oczekiwano większej zniżki.

Ogólna wymowa danych dotyczących zapasów paliw w USA była neutralna. Z jednej strony, spadek zapasów był rozczarowująco niski i wynikał m.in. ze spadku importu, nie zaś z samego wzrostu popytu wewnętrznego. Z drugiej strony, pozytywnym akcentem jest to, że przez większość poprzednich tygodni zapasy ropy naftowej w USA zniżkowały.

ZŁOTO

Notowania złota delikatnie w górę po komunikacie Fed.

W bieżącym tygodniu notowania złota poruszają się pod dyktando oczekiwań oraz reakcji na komunikaty banków centralnych. Najważniejszy z nich, przynajmniej pod kątem wyceny złota, pojawił się wczoraj – wieczorem polskiego czasu amerykańska Rezerwa Federalna podjęła decyzję dotyczącą podwyżki stóp procentowych w USA o 25 pkt. bazowych. Jednocześnie, na konferencji prasowej po tej decyzji, szef Fed, Jerome Powell, oznajmił, że na razie instytucja ta zostawia sobie różne opcje do wyboru w kontekście prowadzenia polityki monetarnej. Oznacza to, że możliwe jest zarówno utrzymanie bieżącego poziomu stóp procentowych już do końca bieżącego roku i zakończenie tym samym cyklu podwyżek – jak i kolejna podwyżka stóp procentowych jesienią bieżącego roku.

Otwarte i mało stanowcze stanowisko Fed przyczyniło się do delikatnej presji spadkowej na wartość amerykańskiego dolara, co z kolei przekłada się na spokojne zwyżki notowań złota. Dzisiaj cena kruszcu oscylują już w rejonie 1976-1977 USD za uncję. Warto jednak wziąć pod uwagę fakt, że dzisiaj będzie miała miejsce decyzja ECB ws. stóp procentowych i komunikat po niej, co może przełożyć się na większą zmienność notowań walut – a tym samym cen złota – w późniejszych godzinach.