Wczoraj uwagę inwestorów na rynku ropy przyciągnęły dane dotyczące zapasów ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych, opublikowane przez Departament Energii. One jednak także nie były jednoznacznie pozytywne ani negatywne. Z jednej strony, zapasy ropy naftowej w USA w poprzednim tygodniu spadły po wcześniejszym silnym wzroście. Z drugiej strony, spadek ten był mniejszy od oczekiwań: wyniósł 710 tys. baryłek przy oczekiwaniach zniżki o 2,2 mln baryłek. O mniej od oczekiwań spadły również zapasy benzyny, z kolei zapasy destylatów pozostawały na niemal niezmienionym poziomie.
Dane dotyczące zapasów ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych wskazują na to, że wakacyjny popyt na paliwa w tym kraju póki co nie zachwyca. Co prawda w ostatnich tygodniach zapasy ropy i benzyny przez większość czasu spadały, jednak zniżki nie były istotne, biorąc pod uwagę fakt, że sezon letnich wyjazdów jest w pełni.
W kontekście sytuacji na rynku ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych, a więc także jej wyceny na rynku globalnym, inwestorzy biorą pod uwagę nie tylko poziom zapasów, ale także perspektywy dla popytu w kolejnych miesiącach. USA to największy konsument ropy naftowej na świecie, a tamtejsza sytuacja przekłada się na cenę ropy na globalnych rynkach. Obecnie inwestorzy ze swoją oceną perspektyw dla amerykańskiej gospodarki czekają na komunikaty dotyczące polityki monetarnej Fed.
ZŁOTO
Cena złota w konsolidacji.
Notowania złota we wtorek z impetem przekroczyły opór na poziomie 1968 USD za uncję i dotarły do rejonu 1980 USD za uncję. Od tego czasu, cena kruszcu tkwi w konsolidacji tuż powyżej tego poziomu i dziś znajduje się na najwyższych poziomach od 9 tygodni. To sygnał siły złota, zwłaszcza biorąc pod uwagę wyhamowanie zniżek, a wręcz delikatne umocnienie się dolara w ostatnich dniach.
Inwestorzy na rynku złota obecnie wyceniają przede wszystkim scenariusz pivota Fed, czyli zmiany nastawienia Rezerwy Federalnej na bardziej gołębie. Jeszcze najbliższe decyzje pokażą raczej podwyżki stóp procentowych – podwyżka o 25 punktów bazowych jest spodziewana w lipcu i jest ona już uwzględniona w cenach złota.
Najwięcej emocji wzbudza wyczekiwanie na komunikaty Fed dotyczące dalszych działań tej instytucji pod kątem polityki monetarnej. Obecnie oczekiwana jest jeszcze jedna, właśnie lipcowa podwyżka stóp procentowych, oraz najprawdopodobniej brak zmian stóp już do końca bieżącego roku. Ze względu na wciąż niezłą kondycję amerykańskiej gospodarki, na spadki stóp procentowych raczej inwestorzy nie liczą przed 2024 rokiem. Niemniej, rynek już teraz wycenia zapowiedzi gołębiego Fed, co sprzyja wyższym notowaniom złota na przestrzeni kolejnych miesięcy.