Jak rynek zareaguje na te dane? Do tej pory schemat jest ten sam - każda publikacja zbliżająca do scenariusza końca cyklu podwyżek, jest odbierana jako negatywna dla dolara i pozytywna dla giełd. Niemniej w pewnym momencie rynki mogą zacząć obawiać się tego, że nie uda się uciec od twardego lądowania gospodarki.

Dzisiaj układ sił na rynku jest mieszany. Widać, że inwestorzy będą czekać na w/w dane z USA. Najsilniejsze w zestawieniach pośród G-10 są dzisiaj jen i euro, a słabiej radzi sobie dolar australijski.

EURUSD - kontynuacja?

Po wczorajszym wybiciu oporu przy 1,1032 naturalnym kierunkiem jest kontynuacja ruchu wzrostowego, a wspomniany poziom stał się mocnym wsparciem. Wiele będzie zależeć od reakcji rynków - zwłaszcza akcyjnych - na dzisiejsze dane makro z USA. Wpływ mogą mieć też wyniki finansowe trzech dużych banków - Citi, JP Morgana i Wells Fargo, które poznamy jeszcze przed otwarciem się sesji kasowej na Wall Street o godz. 15:30. Ewentualne rozczarowania (negatywne) mogłyby przełożyć się na ruchy na rentownościach obligacji - ich spadek z reguły ciągnął dolara w dół.