Czy scenariusz 100 USD za baryłkę jest więc możliwy? O ile do cen trzycyfrowych jest jeszcze dość daleko, to decyzja OPEC+ z pewnością zwiększyła prawdopodobieństwo takiego rozwoju wydarzeń. Do tego jednak będzie potrzebne wsparcie także kilku innych czynników.
Skokowa zwyżka cen ropy naftowej wynika m.in. z relatywnie niskiego poziomu globalnych zapasów tego surowca, w tym najniższych rezerw strategicznych ropy w USA od około 40 lat. Do tego dochodzą oczekiwania ożywienia gospodarczego w Chinach, które wynikają ze zniesienia tamtejszych pandemicznych restrykcji. A to wszystko oczywiście rozgrywa się na tle ograniczonej podaży ropy naftowej z Rosji.
Niemniej, ceny ropy naftowej najprawdopodobniej nie będą miały siły na zwyżki do poziomów trzycyfrowych, jeśli sytuacja gospodarcza na świecie się nie poprawi. O ile z Chinami wiążą się duże nadzieje, to nadal nie wiadomo, na ile silne będzie tamtejsze ożywienie gospodarcze (kompletne dane makro za marzec z pewnością powiedzą nam więcej). Ponadto, w krajach zachodnich najtrudniejsza sytuacja gospodarcza najprawdopodobniej nadal przed nami – kryzys, uderzający w wiele firm, a tym samym także w miejsca pracy, dopiero się rozpędza i może on sprawić, że popyt na ropę będzie rozczarowujący. Ważnym czynnikiem będą także ceny paliw – podwyższone ceny mogą sprawić, że popyt na paliwa w sezonie letnich wyjazdów będzie mniejszy.
PSZENICA
Obawy o jakość wsparciem dla cen pszenicy.
Notowania pszenicy przez wiele miesięcy poruszały się w trendzie spadkowym. Niemniej, końcówka marca przyniosła ożywienie strony popytowej i odbicie notowań pszenicy w górę. Obecnie cena pszenicy w USA oscyluje w okolicach 7 USD za buszel.
W kontekście pszenicy, kluczowym czynnikiem przekładającym się na jej ceny przez ostatni rok, były kwestie eksportu tego zboża z rejonu Morza Czarnego ze względu na toczącą się na Ukrainie wojnę. Na razie problem eksportowy został jednak zażegnany za sprawą porozumienia na linii Rosja-Ukraina, w którym mediatorem były Turcja oraz ONZ. O ile w marcu porozumienie zostało przedłużone, to jednak delikatność kwestii politycznych sprawia, że nie można mieć pewności co do potencjalnego braku zaburzeń w eksporcie zbóż, w tym pszenicy, z tej części świata.
Natomiast obecnie wsparciem dla notowań pszenicy jest słaba jakość zboża produkowanego w USA. W pierwszym raporcie dotyczącym upraw pszenicy w 2023 roku, jedynie 72% pszenicy ozimej w USA ma dobrą lub bardzo dobrą jakość. To najniższy poziom dla tego okresu w roku od początku prowadzenia statystyk, czyli o 1989 r. Główną przyczyną niskiej jakości zboża są susze, które dotknęły środkową część Stanów Zjednoczonych.