Dla indeksów akcji oraz dla ropy naftowej, nawet mimo niejednoznacznych i dynamicznych ruchów w obie strony podczas wczorajszego popołudnia, dane te mają wydźwięk negatywny. Oznaczają bowiem, że Fed będzie musiał dołożyć większych starań, by stłumić inflację w Stanach Zjednoczonych. To najprawdopodobniej negatywnie przełoży się na aktywność gospodarczą w USA oraz na popyt na ropę.
Także dane dotyczące zapasów paliw w USA okazały się pesymistyczne. Amerykański Instytut Paliw (API) podał wczoraj, że zapasy ropy naftowej w USA w poprzednim tygodniu wzrosły aż o 10,51 mln baryłek. To zwyżka znacznie przewyższająca oczekiwania, które zakładały co najwyżej wzrost o około milion baryłek. Jednocześnie, jak podaje agencja Reuters za źródłami z API, zapasy benzyny najprawdopodobniej wzrosły o 846 tys. baryłek, a zapasy destylatów o 1,7 mln baryłek.
Dzisiaj swoje dane na temat zapasów paliw w USA przedstawi amerykański Departament Energii (DoE). Jest jednak duża szansa, że będą one relatywnie podobne do danych API, ponieważ na ogół szacunki instytutu są dobrym prognostykiem późniejszych danych DoE. Jeśli informacje o znaczącym wzroście zapasów ropy, benzyny oraz destylatów się potwierdzą, to będzie to negatywny impuls dla cen ropy – zwłaszcza że jednocześnie w USA trwa uwalnianie strategicznych rezerw tego surowca.
ZŁOTO
Cena złota w dół po danych dotyczących inflacji w USA.
Wczorajsza sesja na rynkach finansowych upływała pod znakiem danych dotyczących inflacji CPI w Stanach Zjednoczonych. Wyższy od oczekiwań odczyt nie wywołał jednak natychmiastowej negatywnej reakcji, jak można byłoby się tego spodziewać – zamiast tego, wczoraj na rynkach finansowych, na wykresach wielu aktywów, pojawiły się wyjątkowe duże wahania notowań.
Ten sam efekt był widoczny na rynku złota. Notowania tego metalu wczoraj wykazywały spore wahania, ale ostatecznie zakończyły sesję neutralnie. Dopiero dzisiaj strona podażowa bardziej się uaktywniła – notowania złota zniżkują do okolic 1840-1850 USD za uncję.
Wyższy poziom inflacji w USA działa na notowania złota jednoznacznie negatywnie. Wywołuje on bowiem oczekiwania bardziej jastrzębich działań Rezerwy Federalnej, co z kolei przekłada się na siłę amerykańskiego dolara – a USD jest negatywnie skorelowany z notowaniami złota.