Obecne prognozy zakładają, że Fed postawi na kompromis i podniesie stopy procentowe o 0,25 pkt. proc. – a więc z jednej strony, utrzyma jastrzębią politykę, ale z drugiej strony, mimo wszystko postawi na relatywnie niewielką zmianę poziomu stóp procentowych. Z kolei w czwartek oczekiwana jest m.in. decyzja Europejskiego Banku Centralnego w kwestii stóp procentowych – i tu na rynku dominują oczekiwania podwyżki o 0,50 pkt. proc.
Utrzymujące się jastrzębie nastawienie banków centralnych negatywnie wpływa na notowania ropy naftowej, jednak nie powinno zachwiać rynkiem, bowiem scenariusz podwyżek stóp jest oczekiwany. Więcej emocji mogą wzbudzić komunikaty banków centralnych co do polityki monetarnej w kolejnych miesiącach – tu zapowiedzi dalszych podwyżek stóp będą ograniczać potencjał do zwyżek notowań ropy.
O ile komunikaty banków centralnych mogą zdominować rynki finansowe w tym tygodniu, to na rynku ropy wyczekiwane jest także środowe posiedzenie OPEC+, podczas którego zapadną decyzje ws. limitów produkcji ropy w rozszerzonym kartelu. Tu jednak najprawdopodobniej nie pojawią się żadne istotne zmiany, a może o tym świadczyć sam fakt, że posiedzenie będzie wirtualne (dotychczas na wirtualnych spotkaniach na ogół nie dochodziło do ważnych zmian w polityce OPEC+).
MIEDŹ
Duży popyt na miedź ze strony Chin.
Początek tygodnia na rynku miedzi przynosi delikatne spadki – czemu trudno się dziwić, biorąc pod uwagę pogorszenie nastrojów na szerokim rynku finansowym. W rezultacie, cena miedzi w USA spada do okolic 4,20 USD za funt.
W bieżącym tygodniu notowania miedzi, podobnie jak ceny wielu innych surowców, będą wrażliwe na wycenę amerykańskiego dolara, która z kolei będzie uzależniona od informacji przekazywanych przez banki centralne. Niemniej, w dłuższej perspektywie notowania miedzi mają potencjał do istotnych zwyżek, głównie za sprawą solidnego popytu na miedź ze strony Chin.
Sytuacja na chińskim rynku miedzi jest bowiem wyjątkowo ciekawa. W poprzednim roku import miedzi do Chin był relatywnie duży, biorąc pod uwagę trudną sytuację gospodarczą tego kraju, wynikającą m.in. z utrzymanych restrykcji pandemicznych. Mimo to, poziom zapasów miedzi w Chinach pozostaje niski, co zresztą jest zjawiskiem obserwowanym na całym świecie, a nie tylko w Państwie Środka.
To może sugerować, że zużycie miedzi w Chinach wykracza już znacząco poza tradycyjne branże, takie jak budownictwo czy transport – te bowiem, w obliczu restrykcji, radziły sobie w poprzednim roku relatywnie słabo. Z kolei Chiny najprawdopodobniej wykorzystują coraz więcej miedzi w sektorach powiązanych z transformacją energetyczną, np. w produkcji paneli słonecznych czy samochodów elektrycznych.
Wykorzystanie miedzi w nowoczesnych branżach, nie tylko w Chinach, najprawdopodobniej będzie głównym motorem wzrostu cen tego metalu w kolejnych latach.