W niedzielę w Państwie Środka opublikowano informacje dotyczące handlu zagranicznego w lipcu, w tym oczywiście także informacje na temat importu surowców. Podały one, że w poprzednim miesiącu import ropy naftowej do Chin znalazł się na poziomie 37,33 mln ton, co jest odpowiednikiem 8,79 mln baryłek dziennie. Tym samym, wynik był nieco lepszy niż w czerwcu, kiedy to import ropy do Chin wyniósł 8,72 mln baryłek dziennie.
Dane te nie są jednak wcale pocieszające, bowiem oznaczają one spadek o 9,5% w ujęciu rdr, a do tego – drugie najniższe wielkości dziennego importu na przestrzeni ostatnich czterech lat. Tym samym, lipcowy wynik podkreśla to, co intuicyjnie wielu inwestorów czuło: fakt, że chińska gospodarka relatywnie powoli się podnosi po kolejnej fali Covid-19, a popyt na paliwa nadal kuleje. Zresztą, warto wspomnieć, że dane te nakładają się na efekt mniejszego popytu na paliwa na całym świecie, który wynika z kolei ze spowolnienia gospodarczego oraz mniejszej skłonności konsumentów do wydawania pieniędzy.
MIEDŹ
Wzrost importu miedzi do Chin w lipcu.
Notowania miedzi mają za sobą serię zniżek – od marca do lipca notowania tego metalu zniżkowały o około jedną trzecią. Niemniej, systematyczne przeceny miedzi zakończyły się w połowie lipca, kiedy to notowania tego metalu zaczęły odbijać w górę na fali nieco słabszego amerykańskiego dolara. Mimo powrotu do siły dolara w ostatnich dniach, miedź jednak utrzymuje się na zwyżkowej fali, co podkreśla siłę kupujących na tym rynku. Notowania miedzi w Stanach Zjednoczonych obecnie poruszają się w okolicach 3,54-3,57 USD za funt.
Wczorajsze dane dotyczące handlu zagranicznego Chin dodatkowo wsparły kupujących na rynku miedzi, bowiem pokazały wzrost importu tego metalu do Państwa Środka w lipcu. W poprzednim miesiącu Chiny importowały niemal 463,7 tys. ton miedzi, czyli o 9,3% więcej w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku. Wzrost importu najprawdopodobniej wynikał przede wszystkim właśnie ze spektakularnego spadku cen tego metalu we wcześniejszych miesiącach i chęci uzupełnienia magazynów.
Warto bowiem wspomnieć, że o ile popyt na miedź faktycznie nieco hamuje ze względu na spowolnienie gospodarcze, to jednocześnie zapasy tego metalu w światowych magazynach są niepokojąco niskie. Zapasy monitorowane przez giełdę w Szanghaju od marca spadły aż o 79% do poziomu niecałych 34,8 tys. ton, co jest najniższym poziomem od końca stycznia.