Tymczasem dużo szybciej wprowadzane zostają zmiany dotyczące rezerw strategicznych. Tydzień temu Stany Zjednoczone poinformowały o zamiarze uwolnienia 180 mln baryłek ropy naftowej ze swoich rezerw, a proces ten ma trwać od 1 maja przez pół roku. Tymczasem wczoraj do USA w tej kwestii dołączyły inne kraje, będące członkami Międzynarodowej Agencji Energetycznej. Szef MAE, Fatih Birol, powiedział bowiem, że państwa zrzeszone w organizacji uwolnią dodatkowe 60 mln baryłek ropy naftowej ze swoich rezerw na przestrzeni wspomnianego pół roku.

Uwalnianie rezerw ropy naftowej w ostatnich miesiącach zdarza się często, w porównaniu z wcześniejszymi latami. Już jesienią poprzedniego roku, gdy miała miejsce wcześniejsza wyraźna zwyżka cen surowców energetycznych, kilka krajów, z USA na czele, zdecydowało się na sięgnięcie po swoje rezerwy strategiczne.

Nie zmienia to jednak faktu, że działania te są raczej symboliczne i nie zmieniają istotnie sytuacji na globalnym rynku ropy naftowej. O ile w samych Stanach Zjednoczonych dodatkowy milion baryłek dziennie bez problemu wypełnia lukę po spadku importu rosyjskiej ropy naftowej, to już w skali globalnej nie ma istotnego fundamentalnego znaczenia. Dla porównania, dzienne wydobycie ropy naftowej na świecie wynosi około 100 mln baryłek.

ZŁOTO

Minutes Fed z niewielkim przełożeniem na ceny złota.

Mimo nerwowych wahań cen złota podczas wczorajszej sesji, notowania tego kruszcu zakończyły środę w zasadzie neutralnie. Cena tego kruszcu ustabilizowała się w rejonie 1925-1928 USD za uncję i w tych rejonach porusza się także dzisiaj rano.

Wczoraj centralnym punktem sesji na rynku złota była publikacja minutes z marcowego posiedzenia Rezerwy Federalnej. Zgodnie z oczekiwaniami, potwierdziły one jastrzębi ton Fed w kwestii polityki monetarnej w Stanach Zjednoczonych. Większość przedstawicieli Fed to zwolennicy zarówno ograniczania sumy bilansowej, jak i coraz odważniejszego podnoszenia stóp procentowych.

Informacje z wczoraj nie wpłynęły istotnie na wycenę złota właśnie ze względu na fakt, że były one już wcześniej sygnalizowane w wypowiedziach członków Fed – i już we wcześniejszych dniach rosła wartość dolara, wywierając presję na ceny złota.

Zresztą, siła dolara jest również efektem wciąż widocznej ucieczki kapitału w stronę bezpiecznych przystani. O ile należy do nich złoto, to jedną z bezpiecznych przystani jest także właśnie amerykański dolar (a przez wiele ostatnich miesięcy to właśnie on przyćmiewał złoto jako bezpieczna przystań, prawdopodobnie właśnie przez zapowiedzi działań Fed).