Wczoraj polepszyły się nastroje na szerokich rynkach finansowych, co miało wpływ również na rynek ropy naftowej. Po poniedziałkowym akcencie risk-off, wywołanym głównie obawami o niewypłacalność chińskiego dewelopera Evergrande, nie ma już śladu po tym, jak pojawiły się uspokajające informacje ze strony samej spółki. W rezultacie, dzisiaj rano na globalne rynki powróciło nastawienie risk-on.

Zwyżkom notowań ropy naftowej sprzyjają także informacje o dużym spadku jej zapasów w Stanach Zjednoczonych. Wczoraj Amerykański Instytut Paliw (API) podał, że zapasy ropy naftowej w USA w poprzednim tygodniu zniżkowały o 6,11 mln baryłek, czyli o znacznie więcej niż oczekiwano (spodziewano się spadku o 2,5 mln baryłek) oraz więcej niż wynosiła zniżka z wcześniejszego tygodnia. Tym samym, jest to już dziewiąty z rzędu spadek zapasów ropy naftowej wg raportów API. Dzisiaj inwestorzy wyczekują raportu dotyczącego zapasów ze strony Departamentu Energii USA – ma on zostać opublikowany o 16:30.

To nadal nie wszystkie czynniki, pozytywnie przekładające się na ceny ropy naftowej. Kupującym sprzyjają bowiem pewne obawy o podaż tego surowca. Na początku tygodnia spółka Royal Dutch Shell poinformowała, że wywołane huraganami zniszczenia infrastruktury w rejonie Zatoki Meksykańskiej będą miały wpływ na ograniczoną produkcję ropy naftowej nawet do początku przyszłego roku. Z kolei wczoraj OPEC zakomunikował, że niektóre kraje rozszerzonego kartelu OPEC+ mają problemy z wydobyciem wystarczająco dużych ilości ropy, aby zaspokoić popyt – mowa głównie o Kazachstanie, Nigerii oraz Angoli.

Złoto: wyczekiwanie na Fed

Początek bieżącego tygodnia na rynku złota upływa pod znakiem zwyżek cen kruszcu i nadrabiania głębokich strat z wcześniejszych dni. Póki co, cena kruszcu dotarła do okolic 1780 USD za uncję i walczy o powrót ponad 1800 USD za uncję.

Czy przełamanie tej bariery w górę jest możliwe? W najbliższej perspektywie zależy to od Rezerwy Federalnej. Dzisiaj zakończy się dwudniowe posiedzenie Fed i opublikowane zostaną komunikaty oraz zaktualizowane projekcje makroekonomiczne tej instytucji. Scenariusz zwyżkowy dla cen złota mógłby pojawić się w dwóch przypadkach.

Po pierwsze, byłby on możliwy, gdyby Fed wycofał się z planów rychłego taperingu QE w USA (zwłaszcza biorąc pod uwagę niedawne ostrzeżenia OECD, że globalna gospodarka nie jest jeszcze gotowa na brak stymulusów). Po drugie, ten scenariusz mógłby się zrealizować w przypadku braku klarownego przekazu ze strony Fed na temat terminów rozpoczęcia taperingu czy, w dalszej perspektywie, także podnoszenia stóp procentowych.

Natomiast jeśli Fed zapowie rychłe rozpoczęcie procesu zacieśniania polityki monetarnej i, przede wszystkim, przedstawi konkretne terminy z nim związane, to taka retoryka najprawdopodobniej doprowadziłaby do dalszych zwyżek wartości amerykańskiego dolara – co dla złota byłoby ciosem w notowania i mogłoby doprowadzić do znaczących przecen, przynajmniej w pierwszej reakcji.