Rok od katastrofy
Poranny komentarz walutowy XTB
Rok temu miała miejsce sytuacja iście wyjątkowa. Na rynku pojawiły się ujemne ceny ropy naftowej, co dla wielu inwestorów było szokiem. Od tego czasu wiele się zmieniło, a rynek ropy może dać jeszcze o sobie znać. W drugiej połowie kwietnia 2020 globalne rynki już mocno odbijały po marcowej wyprzedaży i pomimo apogeum pierwszej fali pandemii wielu inwestorów sądziło, że wyprzedane rynki mają przed sobą już tylko jeden kierunek.
Od tamtego czasu ceny mocno wzrosły, a obecna fala trwa od listopada, gdy na rynek napłynęły informacje o skutecznych szczepionkach. W ostatnim czasie zwyżki cen ropy nieco wyhamowały, bo w kartelu OPEC widać lekkie poluzowanie dyscypliny produkcyjnej. Najciekawsze miesiące mogą być jednak przed nami – jeśli wakacje przyniosą oczekiwaną normalizację popyt na ropę może znacznie wzrosnąć akurat w momencie, gdy przyspiesza inflacja.
Poniedziałek na rynku rozpoczął się od dalszego osłabienia dolara, które było kontynuowane nawet pomimo zwrotu na rynku długu. Wydaje się, że wyjście notowań pary EURUSD powyżej 1,20 przekonało część rynku, że to może być coś więcej niż tylko odbicie – czas pokaże, czy słusznie, oczywiście o ile spadek cen obligacji będzie kontynuowany. W kalendarzu za nami już dużo wyższa od oczekiwań marcowa inflacja PPI w Niemczech (3,7% r/r wobec konsensusu 3,2%), a przed nami głównie kwartalne raporty na Wall Street. O 8:45 euro kosztuje 4,5562 złotego, dolar 3,7751 złotego, frank 4,1279 złotego, zaś funt 5,2838 złotego.